Zawodnicy, którzy mogą pomóc Bostonowi w playoffach

Zamknięcie okna transferowego nie przyniosło w tym roku żadnych wzmocnień dla Celtów.

Danny Ainge trzymając wszystkie karty w ręku nie chciał podejmować pochopnych decyzji, które w dłuższej perspektywie mogłyby wiele kosztować Bostończyków.

Trade deadline nie oznacza jednak, że Celtowie nie mogą się wzmocnić przed rozpoczęciem tegorocznych playoffs. Kilku wartościowych zawodników wciąż szuka swojego miejsca w lidze, a Boston jako druga drużyna wschodu jest aktualnie bardzo pożądanym miejscem.

Oto kilka nazwisk, na które Danny Ainge wciąż może „zapolować”, podpisując z nimi kontrakt w najbliższym czasie:

Andrew Bogut

W ostatniej dobie okna transferowego Australijczyk został wytransferowany z Dallas do Filadelfii za Nerlensa Noela. Już wtedy David Aldridge informował, że kontrakt Boguta zostanie najprawdopodobniej wykupiony, a Celtowie mieli być głównym kandydatem do jego pozyskania. AB do wypełnienia umowy miał zaledwie kilka miesięcy, więc w poniedziałek Phila z łatwością go wykupiła, robiąc sobie miejsce w składzie. O ile Danny Ainge wykazuje zainteresowanie Australijczykiem, który mógłby pomóc Bostończykom w wielu aspektach (zbiórki, obrona pod koszem), to Cavs są obecnie faworytem do jego pozyskania. Deal jednak nie jest tak pewny jak się wydawało.

Bogut ma dzisiaj rozmawiać z Tyronnem Lue i Bradem Stevensem. Dał sobie czas do końca dnia na ostateczną decyzję.

Larry Sanders

Sandersa łączono z Bostonem już latem, ale do dzisiaj nie rozpoczęły się żadne rozmowy pomiędzy nim a sztabem Celtów. Byłym centrem Bucks są zainteresowani Cavs, dla których jest to plan B w przypadku, gdy nie uda się ściągnąć Boguta. Jeśli chodzi o C’s to Danny Ainge po kilku treningach w Bostonie nie jest do niego przekonany, ale pytanie co możemy tak naprawdę stracić? Larry z pewnością pójdzie na minimalny kontrakt. Co prawda może potrzebować trochę czasu w D-League, ale na playoffy powinien być już gotowy. Brad Stevens wskrzesił już Evana Turnera i uratował Jae Crowdera z głębokich rezerw Dallas. Może uda się także z Sandersem.

LS w ostatnim sezonie w NBA (kiedy był zdrowy) notował 10 punktów, 10 zbiórek i 3 bloki na mecz. Szczególnie te dwie ostatnie statystyki robią wrażenie i są tym czego Boston najbardziej potrzebuje w tym roku, żeby walczyć o najwyższe cele. Oczywiście istnieje również ryzyko – w końcu Larry cierpiał na depresję i zaburzenia lękowe (wiemy jak to się zazwyczaj kończy w NBA), ale potencjalne zyski znacznie je przewyższają.

Terrence Jones

Trzecim potencjalnym nazwiskiem, które może trafić do Bostonu jest Terrence Jones. TJ został zwolniony w czwartek przez Pelicans i, jak donoszą media, bardzo chciałby zagrać dla Celtów. W tym sezonie był jednym z najważniejszych rezerwowych Pels, a trener dawał mu prawie 25 minut w każdym spotkaniu. Statystyki na poziomie 11,5 punktów oraz 6 zbiórek na mecz robią z niego bardzo wartościowego zadaniowca, obytego na parkietach NBA. Na pewno byłby niezłym i wszechstronnym wsparciem na pozycjach 4/3.

Jones zarabiał w Nowym Orleanie tylko 1 mln dolarów za sezon więc również byłby bardzo tanią opcją.

Pozostali warci uwagi: JJ Hickson, Jared Sullinger, Josh Smith

Ta trójka już była w NBA i pokazała, że potrafi grać na najwyższym poziomie, ale ze względu na wszelkiej maści problemy szuka klubu (Sullinger) lub gra na innym kontynencie (Hickson, Smith).

O ile Sully miał już okazję grać dla Bostonu, to jest on bardzo nierównym zawodnikiem.

Z kolei Smith – kiedyś twarz Atlanty przez wiele sezonów – jest już cieniem samego siebie, ale może udałoby się jeszcze coś z niego wykrzesać.

W przypadku Hicksona, był on bardzo atletycznym i silnym podkoszowym do czasu zerwania więzadła. Wciąż jednak jest on poniżej trzydziestki i mógłby się przydać jednemu z pretendentów do mistrzostwa.

Jakie jest Wasze zdanie? Po kogo z tej szóstki Danny Ainge powinien sięgnąć?

Którego z tych zawodników powinien ściągnąć Danny Ainge?