Thomas najlepszym strzelcem w czwartych kwartach

Mało kto spodziewał się, że Isaiah Thomas będzie w tym sezonie na ustach całego koszykarskiego świata.

Filigranowy rozgrywający Boston Celtics jest drugim najbardziej punktującym zawodnikiem (29,7 ppg) i liderem jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnich 10 spotkań (34,9 ppg). Jest też graczem, który zdobywa najwięcej punktów w ostatnich kwartach (średnio 10,5), czym już w tej chwili odstawia najlepszego w tym względzie w historii organizacji Paula Pierce’a (7,3 w sezonie 02/03). Jeśli utrzyma formę to będzie także najlepszy w historii NBA*.

*Z gwiazdką, bo punkty zdobyte w poszczególnych kwartach zlicza się dopiero od sezonu 96/97.

W tej statystyce do obecnych rozgrywek królował Kobe Bryant (9,5 w 05/06), a w top 3 byli także LeBron James (9,1 w 07/08) i Tracy McGrady (8,6 w 02/03). IT jest skuteczniejszy od każdego z wyżej wymienionych.

Czy ktokolwiek, kiedykolwiek notował więcej punktów w czwartych kwartach?

Tak, ale te statystyki nie były zliczane. Można sobie tylko wyobrazić średnią Wilta Chamberlaina kiedy zdobywał przeciętnie ponad 50 punktów na mecz, albo Michaela Jordana, który w ostatnich 12 minutach czynił cuda. To jednak nie odbiera zasług Thomasowi, a wręcz przeciwnie – ustawia go w jednym szeregu z najbardziej „clutchowymi” koszykarzami wszech czasów.

Tegoroczne wyczyny pozwoliły mu znaleźć się w gronie uczestników Meczu Gwiazd po raz drugi w karierze i prawdopodobnie wystąpi w nim razem ze swoim szkoleniowcem – Bradem Stevensem.

Źródło :

NBA Stats, Boston.com