Sylwetki draftowych wyborów Celtics

Draft 2013 już za nami. Niewątpliwie w nocy żaden fan nie mógł się nudzić bowiem nabór obfitował w zaskakujące wybory i niespodziewane wymiany. Była ona również lekko zaskakująca dla fanów Boston Celtics. Koniczynki, które początkowo miały wybierać z 16 pickiem dosłownie w ostatnim momencie doszły do porozumienia z Dallas Mavericks i wymienili się swoimi numerami. Celtics otrzymali należący do Mavs 13 pick, a do Dallas powędrował 16 pick i dwa drugorundowe wybory 2013 i 2014.

Danny Ainge zaskoczył wszystkich i pomimo dostępności Shabazza Muhammada wybrał podkoszowego Gonzagi Kelly’ego Olynyka. Wybór 22-latka był lekkim zaskoczeniem ale patrząc na jego statystyki i osiągnięcia z NCAA trzeba przyznać, że może on stworzyć ciekawy duet z Jaredem Sullingerem.

Kelly Olynyk urodził się 22 kwietnia 1991 roku w Toronto w sportowej rodzinie. Jego matka Arlene była sędzią koszykarskim, a w późniejszych czasach pracowała dla Toronto Raptors. Swoją koszykarską karierę  Kelly rozpoczynał w liceum South Kamoops. Początkowo z powodu stosunkowo niskiego wzrostu występował jako rozgrywający, ale urósł i przesunął się na pozycję środkowego.

W 2009 roku Olynyk podpisał list intencyjny z uniwersytetem Gonzaga.  Początkowo miał spore problemy zarówno z aklimatyzacją jak i z regularną grą. W swoim pierwszym sezonie zdobywał zaledwie 5.8 pkt. i 3.8 zb. Po owym roku podjął jednak bardzo dziwną ale odważną decyzję. Postanowił odpuścić sobie rozgrywki 2011/12 i całkowicie poświęcił się treningom. Owy zabieg w pełni się udał i Olynyk w świetnym stylu powrócił do gry w sezonie 2012/13. 22-latek był liderem Gonzagi zdobywając średnio 17.8 pkt. i 7.8 zb. Dzięki tak dobrym wynikom Kanadyjczyk otrzymał szereg nagród na czele z All-American czy WCC Player of the year. Po tak dobrym sezonie regularnym Olynyk był typowany do wyboru nawet w pierwszej dziesiątce draftu, ale przez słabą postawę Gonzagi w March Madness ostatecznie z niej wypadł.

Boston Celtics doszli także do porozumienia z Indianą Pacers w sprawie wymiany drugorundowego picku. Na jej mocy koniczynki otrzymały 53 pick w tegorocznym naborze, a ekipa z Indianapolis gotówkę. Danny Ainge ponownie postawił na centra i wybrał Coltona Iversona. 23-latek notował w ubiegłym sezonie 14.2 pkt. i 9.8 zb dla Colorado State.

W tym momencie Boston Celtics będą najprawdopodobniej musieli się pozbyć jednego ze swoich podkoszowych. W ekipie z Beantown na pozycji 4 i5 Celtowie mają bowiem Krisa Humpriesa, Brandona Bassa, Faba Melo, Coltona Iversona, Reggiego Evansa, Jareda Sullingera, DJ White’a. Wciąż nie wiadomo także jaka przyszłość czeka Chrisa Wilcoxa i Shavlika Randolpha.