Q&A: Playoffs

To, co jeszcze do niedawna wydawało się niemożliwym, w poniedziałek stało się faktem – Celtowie wracają do playoffów.

Mimo, że pierwsza runda wydaje się nie do przejścia, to C’s są na tyle nieobliczalni, że nawet skazani na pożarcie Cavs mają większe szanse niż większość ekip. Udowodnili to zresztą wielokrotnie w trakcie sezonu zasadniczego, kiedy wygrywali pozornie już przegrane spotkania.

1. Kto jeszcze wejdzie do playoffów na wschodzie?

Patryk Brzeski (Longer): Nets. Pacers grają z Grizzlies, którym zwycięstwo może dać awans o kilka miejsc w górę, więc będą zmotywowani. Netsi powinni łatwo pokonać Magików, a w przypadku identycznych bilansów, to oni przejdą dalej.

Kuba Droździoł: Indiana. Pacers zajmują ósme miejsce w konferencji wschodniej i niemal pewne jest, że zagrają w play-offach. Nets mają jeszcze niewielkie matematyczne szanse, jednak w praktyce niemal pewne jest, że w rozgrywkach posezonowych nie zagrają. Na pewno nie zobaczymy tam także Miami Heat, którzy definitywnie odpadli z walki o pierwszą ósemkę już wczoraj.

Rafał Wnykowicz (Fufi): Pacers. Nets robią wszystko co mogą by nie zagrać w playoffs. Porażka z Orlando nie będzie dla mnie zaskoczeniem, a i osobiście życzę Indianie wygranej w dzisiejszym meczu.

Wojtek Jankowski (Halfman15): Jeśli chodzi o walkę o ósme miejsce to chciałbym w playoffs zobaczyć Indianę, a konkretniej to jak będzie radził sobie Paul George. Myślę że byliby w stanie urwać Atlancie dwa mecze, chociaż Jastrzębie będą zdeterminowane, żeby wygrać po przegranej z Hoosiers w zeszłymm roku.

2. Jak daleko Boston zajdzie w playoffach?

PB: Najbardziej prawdopodobna jest pierwsza runda i wyrwanie 1-2 spotkań Cavs, ale z Bostonem nigdy nic nie wiadomo. Niedawno wszyscy zwiastowali Celtom tankowanie, a oni na przekór dostali się do PO. Chciałbym, żeby pokonali Cleveland.

KD:  Sam awans do play-offów jest już dla Celtics wielkim sukcesem i każde zwycięstwo w serii z Cavs będzie miłym dodatkiem do tego i tak już udanego sezonu. Trudno jednak oczekiwać, aby podopieczni Brada Stevensa pokonali Cavaliers. W moim odczuciu przegrają z Cleveland 4-1.

RW: Najbardziej realnym wydaje się być scenariusz zakończenia przygody z fazą playoffs w pierwszej rundzie. Wartym nadmienienia jest natomiast fakt, że wygraliśmy 22 z ostatnich 34 spotkań. Mamy zawodników, którzy na pewno zostawią na parkiecie krew, pot i łzy. Czy będą to łzy szczęścia przekonamy się już niedługo.

WJ: Oczywiście chciałbym, aby zaszli jak najdalej. Jednak druga runda będzie zaskoczeniem. Mamy młody zespół z perspektywami na przyszłość. Dobrze że zbierają doświadczenie, liczę że wyrwą Cavs dwa mecze.

3. Kto zostanie mistrzem NBA?

PB: Golden State Warriors. Jedynie Rockets, Spurs i Cavaliers mogą im zagrozić, a w playoffach, oprócz dobrej gry przez całe spotkanie, liczyć się będą ważne rzuty w końcówkach. Steph Curry i Klay Thompson to zawodnicy, którzy potrafią trafiać takie rzuty seriami.

KD: Golden State Warriors. Steve Kerr wykonał masę dobrej roboty i w moim odczuciu, to właśnie jego ekipa sięgnie po mistrzostwo w tym sezonie.

RW: Boston Celtics. Ewentualnie Golden State Warriors. 94/100 za 3 na treningu Stephena Curry? 77 trójek z rzędu?! I’m impressed. Nie żebym wybierał zespół, który ma zdobyć tytuł poprzez pryzmat jednego zawodnika. GSW to bardziej życzeniowe myślenie, nie zdroworozsądkowe. Mimo, że szanse mają spore.

WJ: San Antonio Spurs. Mimo wszystko stawiam na „dziadków” z Teksasu i tym razem, być może już naprawdę, ich ostatni zryw. Oczywiście dopóki Celtowie są w grze to czekamy na 18 baner!