Olynyk odpiera zarzuty Love’a

Kelly Olynyk wypowiedział się na temat wczorajszego faulu, przez który urazu barku nabawił się Kevin Love.

W połowie pierwszej kwarty meczu nr 4, obaj zawodnicy walcząc o zbiórkę chwycili się, a Olynyk mocno pociągnął ramię skrzydłowego Cavs i wyciągnął je ze stawu. Kevin szybko udał się do szatni wraz z lekarzami. Nie zagrał już do końca spotkania, a niedługo potem okazało się, że może opuścić nawet 2 tygodnie gry.

Po meczu Kanadyjczyk uznał za absurdalne oskarżenia o tym, że chciał umyślnie zranić Love’a:

„To niedorzeczne. Nigdy bym celowo nie kontuzjował Kevina ani nikogo innego. Zablokował moją rękę, a ja zrobiłem to samo, walczyliśmy o zbiórkę. Cały czas się tak robi w NBA.”

Dodał też, że bezskutecznie starał się z nim spotkać po meczu i życzył mu szybkiej rehabilitacji:

Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia i mam nadzieję, że wróci pomóc swojej drużynie w playoffach.”

Odmiennego zdania jest jednak poszkodowany Love:

„Olynyk był na przegranej pozycji, nie miał szansy dojść do piłki i bardzo źle, że posuwa się do takiego zagrania, żeby wyeliminować kogoś z gry. Nie mam żadnych wątpliwości, że zrobił to specjalnie. Liga się temu przyjrzy i mam nadzieję na szybką i sprawiedliwą decyzję.

Inni Celtowie wsparli Olynyka. Gerald Wallace powiedział, że właśnie tak powinien grać, a Evan Turner przyznał, że na treningach nie nazywają tego faulem.

Leave a Comment