Obóz treningowy 2013, czyli kto może zasilić szeregi Celtics

STON4685.JPG

Jak dotąd Celtowie ogłosili, że w tym roku o grę w Bostonie będzie rywalizowało 4 zawodników spoza składu.

Zadanie przedostania się do drużyny będzie tym razem szczególnie trudne, ponieważ Celtics nie mają miejsca zarówno w rotacji, jak i w salary cap, a każde podpisanie kontraktu wiązałoby się z innymi ruchami transferowymi, żeby uniknąć płacenia podatku od luksusu.

Przedstawmy tegorocznych kandydatów:

  • Kammron Taylor ma 1,87 m wzrostu i  występował za granicą od kiedy nie został wybrany w drafcie 2007. Dotąd grał w między innymi w Hiszpanii, Francji, Niemczech, Wenezueli, czy na Ukrainie. Zdobywał także średnio 10 punktów i 2 asysty w lidze letniej 2012 roku dla Minnesota Timberwolves. Do do lig zawodowych po spędzeniu 4 lat na uczelni Wisconsin.
  • DeShawn Sims to dwumetrowy skrzydłowy, który studiował w Michigan w latach 2006-2010. Po zakończeniu nauki nie został wybrany w drafcie i próbował szczęścia grając w lidze letniej dla Celtics. Potem zaliczył krótki epizod w Grecji, a następnie podpisał umowę z Maine Red Claws. W NBDL był gwiazdą, zaliczając średnio 20 punktów oraz 8 zbiórek na grę. Od 2011 roku DeShawn grał także w kilku ligach zagranicznych.
  • Chris Babb ma 1,96 m wzrostu i nie został wybrany w tegorocznym drafcie. Reprezentował Iowa State, gdzie zdobywał średnio 9 punktów w 33 minuty gry.
  • Damen Bell-Holter ma 2,06 m wzrostu i był silnym skrzydłowym na uniwersytecie Alaska. W swoim ostatnim sezonie w lidze akademickiej rzucał średnio w spotkaniu 15 punktów i zbierał 9 piłek. Na obóz treningowy został zaproszony przez Brada Stevensa i wydaje się być najsolidniejszym zawodnikiem z tej czwórki. Bell-Holter zastanawiał się nad podpisaniem kontraktu w Niemczech przed zaakceptowaniem zaproszenia Celtics.

Do oficjalnego obozu treningowego zostały jeszcze ponad 3 tygodnie, ale zawodnicy już korzystają z centrum szkoleniowego w Waltham, żeby dobrze przygotować się przed nowym sezonem. Jakie będą główne tematy training campu?

Wszystkie oczy na Stevensa

Po zatrudnieniu w lipcu Stevens podkreślił, że poświęci 3 miesiące do swojego pierwszego obozu NBA na pozyskanie informacji o zawodnikach oraz ich potencjale. Fascynującym będzie oglądanie jak weterani (nawet w tak młodym zespole jak Celtics) zareagują na jego wytyczne i jak będą wdrażali nową filozofię trenowania do własnej gry.

Co z Rajonem Rondo?

Rehabilitacja RR9 podobno wygląda dobrze, a niektórzy mówią nawet, że planuje on wrócić do gry na obozie treningowym. Bardziej realny wydaje się jednak termin grudniowy, który wskazują inni zawodnicy Celtics, ale nie wiadomo ile w tym prawdy. Niezależnie od tego w jakiej formie, Rajon na pewno pojawi się w Waltham, a jego umiejętności bycia nowym liderem Bostonu zostaną szczegółowo zbadane.

Bitwa pozycji

Tutaj po raz kolejny pojawi się temat RR9, bo pierwsza piątka pozostaje wielką niewiadomą na pozycjach 2, 4, 5 i 1, w przypadku opóźnienia powrotu Rondo. W tym roku mamy aż 7 obrońców oraz 6 kandydatów na pozycje PF/C. Trudno ocenić na dzień dzisiejszy jak uda się dostosować rotację do tylu zawodników z potencjałem i kilku gości, którzy po roku na pewno opuszczą Boston (jak nie wcześniej). Stevens i Ainge mają więc niełatwy orzech do zgryzienia.