Nagrody sezonu 2014-15

Sezon zasadniczy dobiegł końca, więc czas na podsumowania.

Na pierwszy ogień idą zawodnicy Boston Celtics i zostali oni wyróżnieni w następujących kategoriach: MVP sezonu, najlepszy rezerwowy, najlepszy obrońca, największy postęp, najlepszy rookie, największe zaskoczenie, największe rozczarowanie oraz najgorszy zawodnik. Zacznijmy jednak od krótkiego podsumowania sezonu:

MVP: Brad Stevens/Danny Ainge

Celtowie nie mają gwiazdy aspirującej do tego tytułu (może dlatego, że Thomas grał na razie dość krótko) i w tym wypadku oklaski należą się trenerowi oraz GM’owi C’s. Kiedy Danny Ainge latem 2014 roku uruchomił machinę wymian, która spowodowała, że na przestrzeni kilku miesięcy przez Boston przewinęło się ponad 40 zawodników. Nikt nie myślał o więcej niż 25 zwycięstwach w sezonie, a co dopiero o playoffach. Koniczynki są dalej niż jakakolwiek drużyna w przebudowie, a do tego mają milion picków i jeszcze więcej miejsca w salary cap. Wejście do PO nie wydarzyłoby się także bez Brada Stevensa. Szkoleniowiec Celtów zespolił ekipę zawodników, którzy pozornie nie mieli żadnych szans w tym roku, wydobył z nich co najlepsze i zrobił jeden z czołowych zespołów drugiej części sezonu. Za to obu należy się ta nagroda.

Najlepszy rezerwowy: Isaiah Thomas

Statystyki: 16,4 ppg| 2,3 rpg| 4,2 apg| FG: 42,1%| 3PT: 37,3%| FT: 86,8%

Thomas od pierwszego spotkania, z miejsca zmienił styl gry Celtów i to nie tylko w ataku. Z nim na parkiecie Boston zdobywał średnio aż 108,7 punktów na mecz, czyli o ponad 8 punktów więcej od średniej sezonu (100,3), a tracił tylko 98,6 (2 punkty mniej od średniej)! IT rośnie na lidera zespołu i może będzie nim już w trakcie playoffów. Aktualnie jest najlepszą opcją w ataku i jednocześnie najlepszą opcją z ławki. Według zaawansowanych statystyk NBA, Isaiah ma największe szanse również na 6th mana ligi w tym roku.

Najlepszy rookie: Marcus Smart

Statystyki: 7,8 ppg| 3,3 rpg| 3,1 apg| 1,5 spg| FG: 36,7%| 3PT: 33,5%| FT: 64,6%

Wielkiego wyboru nie było, ale Smart zdecydowanie zasłużył na ten tytuł. Może gdyby James Young spędzał więcej czasu na parkiecie to byłoby trudniej. Marcus jest zapasowym rozgrywającym Celtów (mimo, że wychodzi w pierwszej piątce) i w top10 pierwszoroczniaków NBA. Najprawdopodobniej zostanie wyróżniony także w drugim All-Rookie Team. Na parkiecie pokazał się przede wszystkim jako świetny obrońca na piłce, a rozmiarami dominuje nad innymi rozgrywającymi w lidze. Trafia też ważne rzuty, ale daleko mu do lidera, na którego kreowano go przed sezonem.

Najlepszy obrońca: Avery Bradley

Statystyki: 13,9 ppg| 3,1 rpg| 1,8apg| FG: 42,8%| 3PT: 35,2%| FT: 79%

Wybór był trudny, ponieważ w tym sezonie jako defensor świetnie sprawował się także Jae Crowder. Bradley wygrał bo od dawna specjalizuje się w agresywnej obronie 1 na 1 i ma największe szanse wśród Celtów na All-Defensive Team. W zeszłym roku trafił do drugiego składu, ale Celtowie przegrywali prawie wszystko. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

Największy postęp: Tyler Zeller

Statystyki: 10,2 ppg| 5,7 rpg| 1,4 apg| FG: 54,9%| FT: 82,3%

Danny Ainge dostał go z Cleveland praktycznie za darmo, a Zeller z miejsca stał się ważnym zawodnikiem pierwszej piątki.W tym sezonie zwiększył swoje statystyki o prawie 5 punktów, 2 zbiórki i asystę. Jego skuteczność z gry zwiększyła się o 1 punkt procentowy, a z rzutów osobistych aż o 10 p.p.

Największe zaskoczenie: Jae Crowder

Statystyki: 7,7 ppg| 3,6 rpg| 1,1 apg| FG: 42%| 3PT: 29,3%| FT: 77,3%

Crowder jest przykładem gracza, wobec którego nikt nie miał wygórowanych oczekiwań, a on z głębokiej rezerwy w Dallas znalazł miejsce w pierwszej piątce Bostonu i zaliczał najlepsze spotkania kariery. W przedostatnim meczu sezonu wydarł zwycięstwo Raptors równo z końcową syreną. W obronie jest nieustępliwy i nie mogę się doczekać, jakie trudności sprawi w playoffach LeBronowi Jamesowi. Kolejny transfer na plus.

Największe rozczarowanie: Jared Sullinger

Statystyki: 13,3 ppg| 7,6 rpg| 2,3 apg| FG: 43,9%| 3PT: 28,3%| FT: 74,4%

To nie był zły sezon w wykonaniu Sullingera, ale zdecydowanie nie był także przełomowy, na co liczyliśmy przed rozpoczęciem rozgrywek. Sully znowu borykał się z zbyt dużą wagą, co przyniosło negatywne skutki w postaci kilku kontuzji, a ostatnia z nich miała go nawet wyeliminować z gry do końca sezonu. Na szczęście Jared wrócił na parkiety przed playoffami i to chudszy o 5 do 7 kilogramów (jeśli wierzyć Jackie MacMullan z ESPN). Po kolejnym sezonie kończy się jego kontrakt, więc musi niedługo udowodnić z jakiej gliny jest naprawdę zbudowany.

Najgorszy zawodnik: Gerald Wallace

Statystyki: 1,1 ppg| 1,8 rpg| 0,3 apg| FG: 41,2%| 3PT: 33,3%| FT: 40%

Trudno winić Wallace’a za niskie statystyki skoro większość spotkań oglądał z ławki rezerwowych. Kluczową rolę odgrywa jednak jego 10-milionowy kontrakt, który ciążył Bostonowi w salary cap przez kolejny rok (Bogu dzięki, że już prawie się kończy). Jeśli przeliczyć go na minuty i punkty to każda minuta G-Force’a na parkiecie kosztowała Celtów ponad 35 tys., a każdy punkt ponad 288 tys. dolarów!