Monroe wybierze pomiędzy Celtics i Knicks?

Sytuacja na rynku tegorocznych agentów staje się coraz ciekawsza.

Czwartkowa wymiana pomiędzy Pistons i Bucks przypieczętowała koniec Grega Monroe w ekipie „Tłoków”. Drużyna z Detroit wysłała do Milwaukee Carona Butlera i Shawne’a Williamsa w zamian za Ersana Ilyasovę, który prawdopodobnie będzie teraz ich podstawowym PFem.

Skorzystać na tej sytuacji mogą niewątpliwie Celtowie, dla których Greg Monroe jest jednym z podstawowych celów transferowych tego lata. Według najnowszych informacji, grono faworytów w wyścigu o centra Pistons zawęziło się do dwóch drużyn. Via Gery Woelfel:

„On [Ilyasova – przyp. red.] może grać w pierwszej piątce ze względu na to, że Greg Monroe stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem 1 lipca. Istnieje głębokie przekonanie, że Monroe podpisze nowy kontrakt albo z Nowym Jorkiem, albo z Bostonem.”

Mimo, że Greg Monroe to nie Marc Gasol ani Kevin Love, dla Celtów może być strzałem w dziesiątkę. To w końcu 25-letni center, dobry w grze tyłem do kosza i na zbiórce, który nadal potrzebuje oszlifowania. C’s mogą go pozyskać, a dopiero potem dopracować resztę składu. Być może przeszkodą nie będzie nawet maksymalny kontrakt, którego żąda. Monroe na pewno nie naprawi problemów Bostonu z obroną w pomalowanym, ale może być inwestycją w przyszłość.