Młoda krew, zielona krew

Proces przebudowy zespołu, bo o nim będzie mowa, powoli nabiera tempa. Crawford, Williams, Randoplh, White to tylko ostatnie nabytki koniczynek. Niewątpliwym jest, że na odejściu Paula Pierce’a i Kevina Garnetta zespół straci wiele. Pierce, który ma kontrakt gwarantowany na ten sezon i umowę niegwarantowaną na następny, najprawdopodobniej po game 7 finałów NBA 2014 zakończy swoją karierę ; ). W podobnym czasie najprawdopodobniej stracimy kolejny filar naszego zespołu. Kevinowi Garnettowi pozostały bowiem dwa gwarantowane lata gry i jeden rok umowy niegwarantowanej, lecz jak wszystkim wiadomo po zapłaceniu kary jeśli zechce może odejść nawet już po tym sezonie. Swoją drogą czy nie byłoby pięknym, gdyby ta dwójka przyjaciół zakończyła swoje kariery w NBA wspólnie z dwoma pierścieniami (kto wie możliwe, że i z trzema) na palcach u dłoni?

garnett_pierce

 

Do zderzenia się z barierą, przede wszystkim psychiczną po odejściu naszej wielkiej dwójki zostało jeszcze trochę czasu. Nie zmienia to faktu, że staramy się przygotować do tego momentu jak najlepiej. Jak widać mamy sporo świeżej, młodej krwi, która jest w stanie wygrywać.
Pytanie: czy to wystarczy do pozostania w gronie pretendentów do kolejnych tytułów NBA?

 

Nie ulega chyba wątpliwości, że nowi Celtics będą budowani wokoło Rajona Rondo. Tegoroczny lider asyst i triple-doubles zmaga się z rehabilitacją po zerwaniu więzadła krzyżowego prawego kolana, lecz jak widać dochodzi do siebie szybciej niż Derrick Rose. Po stosunkowo krótkim okresie po operacji kolana, Rondo stawia się już na rozgrzewkach, oddaje rzuty do kosza i widać, że jego rehabilitacja idzie w jak najlepszym kierunku. Jeżeli tylko wróci taki Rajon jakiego znamy to o jeden filar zespołu nie mamy się co obawiać.

Drugim dobrze prognozującym na przyszłość zawodnikiem jest Jeff Green. Jeśli nadal ktoś twierdzi, że nasz Iron Man został przepłacony to niech się ujawni. Ostatnie mecze pokazują, że wart jest każdego wyłożonego dolara. W ostatnim czasie mocno podniósł sobie poprzeczkę i na przestrzeni 10 ostatnich spotkań notuje średnio 20.3 punktu i 5.8 zbiórki. Nieźle? Spójrzmy na skuteczność: 50% trafień z gry i 53% za 3. Jedyny minus jaki można zauważyć to niestabilność w jego grze. Nigdy nie wiadomo jak zagra. Równie dobrze może zdobyć w meczu 4 punkty jak i 40. Na szczęście, co można zaobserwować, jego gra wchodzi na coraz to wyższy poziom, gdy odpowiedzialność się zwiększa. Aż miło wyobrażać co będzie wyprawiać gdy zabraknie naszych weteranów na stałe.

Następny jasno świecący punkt w przedstawieniach Celtics to Avery Bradley. Nasz Pitbull po operacjach barków nie może się do końca odnaleźć w roli strzelca, lecz kogo to obchodzi jeśli w defensywie Bradley robi to… co robi? Sam swoją grę tłumaczy w ten sposób:

https://twitter.com/Avery_Bradley/statuses/234866863702671360

https://twitter.com/Avery_Bradley/statuses/234867275696599042

Kolejnym graczem na którego Doc Rivers może śmiało liczyć jest Jared Sullinger. Nasza maszyna do zbiórek w tym sezonie zmuszona była przejść operację pleców i zobaczymy ją najprawdopodobniej dopiero w najbliższym pre-season. Jak zapowiadają lekarze, po operacji problemy z plecami Sullingera nie powinny się już ujawniać. Jego ciężka praca i boiskowa inteligencja, a także atletyzm powinny (w mojej opinii) prowadzić go prostą ścieżką do gracza ocierającego się o miano uczestnika All-Star Game. Sully w tym sezonie notował średnio 6pkt i 5.8 zbiórki w średnio 19.8 minut na parkiecie, lecz jak pamiętamy Jared z meczu na mecz się co raz bardziej rozkręcał pozostawiając jeszcze większe uczucie braku jego osoby na parkiecie.

Jared_Sullinger_dunk

 

Na koniec nie można nie wspomnieć o Courtney’u Lee. Drugi pitbull, który nie boi się niczego. W tym sezonie rozkręcał się powoli, ale zdążył pokazać na co go stać. Aktualnie notuje najlepszą skuteczność w swojej karierze. Na stałe zadomowił się w starting 5 i jak widać nie zamierza jej opuścić.

Podsumowując. Nie brakuje w naszym zespole młodej i zdolnej krwi, pozostaje tylko patrzeć na jaki poziom uda im się wskoczyć. Co łączy wszystkich naszych młodych zawodników? Defensywa. Są oni w stanie grać systemem Doca i kontynuować tradycję ustanowioną na przestrzeni ostatnich lat. Po odejściu Garnetta i Pierce’a może nie zobaczymy tej samej defensywy, chociażby dlatego że nie da się ich sklonować i odmłodzić o parę lat, lecz na pewno nie będzie stać ona na złym poziomie. Drużyna wciąż się przebudowuje. Najbliższe ruchy Dannego Ainge’a będą być może kluczowe dla najbliższych lat klubu z Beantown, a nam pozostaje wierzyć w naszego GM’a i po prostu czekać…