Marcus Smart najlepszym obrońcą Celtów

Kiedy Celtowie wybierali Smarta w drafcie, miał on być następcą Rajona Rondo i nowym liderem Bostonu w nadchodzącej przyszłości.

W debiutanckim sezonie Marcus z liderowaniem miał niewiele wspólnego, ale świetnie sprawdzał się jako obrońca w sytuacjach 1 na 1. Co roku chwalimy za to Avery’ego Bradley’a, ale w tych rozgrywkach Smart miał znacznie większy wpływ na defensywną grę C’s. Nowy rozgrywający robił różnicę w obronie i będzie to z pewnością procentowało w przyszłości.

Rookie Celtów przechwytywał średnio 1,5 piłki na mecz i został ostatecznie sklasyfikowany na ósmym miejscu w tej kategorii w całej NBA. Jednak przechwyty to nie wszystko. Smart był niesamowicie agresywny i skuteczny w defensywie na piłce, mimo że łapał dużo przewinień.

Na uwagę zasługuje szczególnie jego obrona akcji „pick & roll”. Marcus dawał przeciwnikom rzucać tylko 0,64 punktu na każde posiadanie w akcjach dwójkowych, czyli lepiej niż 84% zawodników w lidze. Do tego dochodzi wymuszanie szarży rywali, których wymusił najwięcej w drużynie – 9 (razem z Zellerem). Ponadto kiedy był na parkiecie, przeciwnicy tracili średnio 16 piłek, w porównaniu do 14, kiedy grzał ławkę rezerwowych i zdobywali 1 punkt mniej niż wynosi średnia. Łączy się z tym defensywny rating Smarta, który wyniósł 101,3 i był drugi wśród podstawowych zawodników Bostonu (po Olynyku: 100).

Statystyki niewątpliwie nie kłamią, ale na potwierdzenie tego co napisałem wcześniej, zobaczcie jak Marcus Smart bronił w tym sezonie takie nazwiska jak James Harden, czy Victor Oladipo:

Jeśli Smart był najlepszym obrońcą jako debiutant, to wyobraźcie sobie do jakiego poziomu może dojść w kolejnych latach.