Marcus Morris bojkotuje NBA 2K

Ratingi zawodników w grach z serii NBA 2K często budzą kontrowersje.
Żaden z zawodników jednak nie posunął się w krytyce 2K tak daleko jak Marcus Morris, który ogłosił bojkot gry.
Zaczęło się od brody, którą twórcy pominęli w przypadku Mooka.
„Grałem w to i nie miałem brody. Nie miałem nic. To niesprawiedliwe kiedy patrzę na resztę graczy. Mają swój wygląd i dopasowane akcesoria.”
Potem Marcus poszedł jeszcze dalej:
„Są tam goście, którzy nie rozegrali jeszcze meczu w NBA i już mają 80+, a ja mam pier****** 77. Wkładam w swoją grę dużo pracy każdego roku od 8 lat. Czuję się znieważony, więc nie będę w to grał.”
Na koniec dodał:
„Zaliczałem 14 punktów na grę przez ostatnie 3 lata. Niemożliwe, że mam 77, a goście, którzy robią mniej dostają 80. Nie uznaję tego i dlatego nie gram.”
Nie jest to pierwsza sytuacja, w której zawodnik NBA publicznie wyraża swoje niezadowolenie z ratingu w 2K. W ubiegłym roku Wesley Matthews ciągle skarżył się na zbyt niską ocenę swojemu trenerowi – Rickowi Carlisle. Doszło do komicznej sytuacji, w której szkoleniowiec Mavs wyszedł na mównicę w trakcie wesela Harrisona Barnesa i zwrócił się do obecnego tam Ronniego Singha – człowieka odpowiedzialnego za ratingi w NBA 2K:

„Ronnie chcemy pogadać o tych ratingach. Musisz tutaj przyjść.”

Dyrektor marketingu 2K musiał wyjaśniać swoje obliczenia przed grupą 40 graczy NBA.