Lee niezadowolony z krótkiego czasu gry

Jak donosi Ben Rohrbach z WEEI – partnerskiego radia Celtics, David Lee nie jest zadowolony z czasu spędzanego na parkiecie.

Były reprezentant Golden State Warriors gra w tym sezonie przeciętnie po 18 minut w spotkaniu – o 13 mniej niż wynosi jego średnia w 10-letniej karierze.

Jednym z powodów, dla których Lee chciał się przenieść do Bostonu było zwiększenie czasu gry. W Golden State jego rolę przejął Draymond Green, przez co David nie mógł się w pełni wykazać w poprzednim sezonie. W Bostonie ma jednak podobny problem. Nadmiar wysokich w Celtics sprawia, że ich minuty są znacznie limitowane. Ostatnio Jordan Mickey został odesłany do D-League, żeby mógł się trochę rozegrać, zamiast grzać ławkę.

W tym roku każdy z pozycji 4 i 5 musi zasłużyć na regularne występy. Oprócz Jareda Sullingera, który może nie zachwyca, ale jest bardzo równy, mało kto przekracza próg 20 minut na grę. Spośród wszystkich zawodników Celtów, najwięcej czasu na parkiecie spędza trójka Thomas-Crowder-Smart – po 30 minut.

David Lee notuje w tym sezonie statystyki na poziomie 7,7 punktów; 5,6 zbiórek oraz 1,7 asysty. W przegranym meczu z Pacers zdobył 13 punktów w 16 minut.