Lee, Humphries i Wallace do wymiany. Co zrobić z Bradley’em?

bradley crawford

Jak informuje Jared Zwerling z Bleacher Report: Lee, Wallace i Humphries są pierwszymi do wymiany w Boson Celtics.

Źródło powiedziało, że Celtowie zamierzają zrobić mnóstwo ruchów w następnym roku. O ile Courtney Lee, Gerald Wallace i Kris Humphries są dostępni na rynku wymian to największa dyskusja toczy się wokół Avery’ego Bradley’a, który ma być ich (Bostonu – przyp. red.) głównym rzucającym obrońcą w przyszłości.

Dlatego jak informuje źródło, Celtowie zaproponowali mu 6-letni kontrakt opiewający na sumę 24 milionów dolarów, który jednak nie został przez niego przyjęty. Bradley chce dostać aż 8 milionów za sezon i będzie zastrzeżonym wolnym agentem tego lata, więc sprawy mogą potoczyć się różnie, jeśli Celtics będą chcieli go zatrzymać.

Niepodpisanie przedłużenia kontraktu przez Bradley’a w tym roku na pewno uderzy mocniej w salary cap C’s w kolejnych sezonach. W 2014, Danny Ainge będzie musiał wyrównać najwyższą ofertę innego klubu, żeby AB pozostał w Celtics. Znając tendencję klubów NBA do wyolbrzymiania kontraktów średnich zawodników (tak, ostatni lockout wcale dużo tu nie pomógł), Celtowie chcąc zatrzymać Bradley’a w Bostonie zapłacą znacznie więcej niż 6 milionów dolarów za sezon.

O ile na starcie sezonu Bradley wydawał się ograniczony ofensywnie, poprawił się w tej kategorii na przełomie listopada i grudnia. Jak dotąd w tym miesiącu zdobywa średnio 15 punktów przy 50-procentowej skuteczności z gry oraz 60-procentowej za 3 punkty.

Bradley czyta zagrywki pick-and-roll coraz lepiej i wykazuje poprawę jeśli chodzi o rzuty z kozła. Zamienił się w snajpera zza łuku, przechodząc z pozycji PG na SG, na rzecze Jordana Crawforda. Defensywnie, AB to najlepszy obrońca w lidze na obwodzie, ze swoim wyczuciem czasu, długimi rękoma, szybkim przemieszczaniem się oraz utrzymywaniem presji na przeciwniku na całym parkiecie.

Celtowie będą mieli twardy orzech do zgryzienia latem 2014 roku, bowiem kończą się kontrakty zarówno Avery’ego Bradley’a jak i Jordana Crawforda. Opcje obydwóch zawodników nie zostały wykorzystane, ale udowadniają oni swoją wartość w tym sezonie. O ile Bradley jest świetny w obronie, ale przeciętny w ataku, o tyle Crawford to świetny gracz ofensywy, który nie wyróżnia się z kolei w defensywie. Z tego co wiemy – oboje nie chcą grać na ławce rezerwowych i oboje zasłużyli na pierwszą piątkę w drużynie z Beantown. Jednak wraz z powrotem Rajona Rondo będzie miejsce tylko dla jednego.

Pytanie: dla kogo?