Kolejny świetny mecz Greena. Celtowie pokonali Tłoki

Boston Celtics wygrali pierwsze z serii czterech spotkań na własnym parkiecie 98:93 z Detroit Pistons.

Po wyrównanym początku spotkania, wygranym przez Tłoki pięcioma punktami, w drugiej kwarcie Bostończycy wzięli się do roboty. Ograniczyli Pistons do 14 punktów i grali lepiej na tablicach oraz twardo w defensywie. Szczególnie dobrze sprawował się Jeff Green i Brandon Bass. Oboje agresywnie wchodzili pod kosz i zamieniali akcje na punkty. Celtowie schodzili do szatni mając 10-punktową przewagę nad rywalami.

Trzecia odsłona meczu rozpoczęła się od pogromu Pistons. Gospodarze prowadzili nawet przewagą 18 punktów, ale goście dzięki serii punktowej 9-0 zdołali zmniejszyć stratę do 9 punktów przed początkiem czwartej kwarty. W ostatnich 12 minutach punkty po stronie Celtów zdobywali: Green, Pierce i Terry. Tłoki zbliżały się nawet na 3 punkty do broniących się Bostończyków. Mieli nawet szansę zmniejszyć przewagę do jednego punktu, ale Brandon Knight dał kibicom NBA kolejny powód do nabijania się z jego osoby, kiedy przestrzelił layup sam na sam z koszem. Gwóźdź do trumny Pistonsów wbił trójką z narożnika Jeff Green.

W całym spotkaniu, Celtowie przegrali rywalizację na tablicach 34-52 (25 w ataku!). Obie drużyny miały po tyle samo asyst (20) i strat (15). Gospodarze popisali się także dziewięcioma blokami, a goście jednym.

Najlepszym zawodnikiem meczu był bez wątpienia Jeff Green, który na swoim koncie miał 34 punkty (68% z gry!), 6 zbiórek, asystę i 4 bloki. Paul Pierce i Brandon Bass zdobyli po 17 punktów. PP miał także 5 asyst, a BB 7 zbiórek.

Po stronie Pistons najwięcej punktów zdobył Greg Monroe – 24 i zebrał 17 piłek na tablicach. Rodney Stuckey miał 22 oczka, a Jonas Jerebko 19. Andre Drummond po dobrym początku, zdobył w całym spotkaniu 8 punktów i miał 9 zbiórek.

Liderzy:
PTS: Monroe– 24, Green – 34

REB: Monroe – 17, Bass – 7

AST: Villanueva – 5, Pierce – 5

BLK: Stuckey – 1, Green – 4