Knicks sondują możliwość pozyskania Rondo

Próbujący przebudować swój skład New York Knicks w najbliższym czasie mają po raz kolejny spróbować pozyskać Rajona Rondo.

Odkąd Phil Jackson przejął stanowisko prezydenta New York Knicks, w klubie z ‚Wielkiego Jabłka’ rozpoczęły się porządki. Z zespołem szybko pożegnali się Tyson Chandler i Raymond Felton, którzy przenieśli się do Dallas. Nowym trenerem został Derek Fisher, a Carmelo Anthony dał się namówić na nową, pięcioletnią umowę z zastrzeżeniem, że jeżeli Knickerbockers w ciągu dwóch sezonów nie zrobią dużego kroku w kierunku mistrzostwa, to on spakuje manatki i przeniesie się gdzieś, gdzie o trofeum Larry’ego O’Brien’a będzie mu łatwiej.

Z tego też powodu Phil Jackson stara się jak najszybciej zebrać w Nwoym Jorku zespół, który będzie w stanie powalczyć w fazie play-off. Kilka dni temu ESPN poinformowało, że w ekipie z Nowego Jorku rozpoczyna się prawdziwa wyprzedaż. Do wzięcia na ‚już’ są J.R Smith, Iman Shumpert, Shane Larkin, a jeżeli znalazłby się ktoś zdesperowany to także Amare Stoudemire i Andrea Bargnani.

Sam ‚Zen Master’ najchętniej do Nowego Jorku ściągnąłby Rajona Rondo. Po odejściu Feltona, Knicks na rozegraniu mają solidnego Jose Calderona i młodego Larkina, jednak żaden z nich nawet nie zbliża się do poziomu RR. Z tego też powodu NYK starają się przekonać Celtics do wymiany swojej gwiazdy, jednak każda możliwa oferta ze strony ekipy znad rzeki Hudson jest dla Bostonu po prostu niekorzystna.

J.R Smith to solidny strzelec, jednak jego duży kontrakt (6 milionów dolarów), potrzeba ciągłych rzutów i trudny charakter są Celtom niepotrzebne. Podobnie jest w przypadku Imana Shumperta i Shane’a Larkina. Ponadto oboje grają na pozycjach w C’s dobrze obsadzonych i trener Brad Stevens miałby niemały kłopot, aby wygospodarować im solidną ilość minut.

Kto jeszcze? Pozostają Stoudemire i jego spadający po sezonie 23-milionowy kontrakt, jednak wydaje się, że Celtics nie są na tyle głupi, ani zdesperowani, aby po sięgać po byłego skrzydłowego Phoenix Suns. Jest jeszcze Bargnani, ale to podobna historia do Amare.

A no i co ważniejsze, Knicks nie posiadają prawie żadnych picków w drafcie w najbliższych latach, a te które jakimś cudem zachowali są chronione przez Phila Jacksona jak największy skarb.

Zatem szanse na to, że Rajon Rondo przeniesie się do Nowego Jorku są minimalne. Knicks nie mają bowiem Celtics nic ciekawego do zaoferowania, a dodatkowy brak wyborów w drafcie niemal definitywnie eliminuje ich w oczach Danny’ego Ainge’a.

Leave a Comment