Kim do cholery jest Terry Rozier?

Takie pytanie zadała sobie większość z nas, kiedy Adam Silver ogłosił, że to właśnie Rozier zostanie nowym zawodnikiem Celtics.

Nie udało się wybrać z #3 Sixers, #4 Knicks, #6 Kings, #7 Nuggets, a w końcu z numerem 9 Hornets, którego wymiana do Celtów była bardzo prawdopodobna. Nagle wszystkie marzenia o klasowym centrze w Bostonie legły w gruzach (bynajmniej na razie), a jeszcze większą niespodzianką był wybór rozgrywającego – Terry’ego Roziera z numerem 16.

Trudno przewidzieć jakie plany ma wobec niego Danny Ainge, ale po ostatnich, kolejnych propozycjach wymiany Marcusa Smarta do Philadelphii, jest mało prawdopodobne, że to Rozier będzie częścią jakiegoś większego transferu, uruchomionego przez GMa Celtics. W związku z tym przyjrzyjmy się jego sylwetce i temu co może zaoferować Bostonowi w kolejnych miesiącach.

Imię i nazwisko: Terry Rozier
Miasto rodzinne: Youngstown, Ohio
Uczelnia: Louisville
Klub / liga: Louisville Cardinals / NCAA
Data urodzenia: 17/03/1994 (21 lat)
Wzrost: 1,88m
Waga: 86kg
Rozpiętość ramion: 203cm
Pozycja: PG/SG
Podobny do: Marcus Smart… (serio)/Dwayne Wade

Statystyki z ostatniego sezonu:

2014/15 (NCAA): 17,1 PPG | 5,6 RPG | 3,0 APG | 2,0 SPG | 2PT: 45,6% | 3PT: 30.6% | FT: 79%

Terry Rozier jest zbudowany z tej samej gliny co Marcus Smart, ale radzi sobie lepiej w ataku. Broni jak pitbull (nawet zawodników z innych pozycji), agresywnie wjeżdża pod kosz i rzuca się za każdą piłką. Jego szybkość i dobre warunki fizyczne będą stanowić przewagę nad innymi rozgrywającymi, ale jednocześnie nie wiadomo gdzie tak naprawdę go umiejscowić w składzie Celtów. Rozier nie jest klasycznym rozgrywającym jak Rajon Rondo, a do SG brakuje mu wzrostu. Jego decyzje na boisku często są przedmiotem krytyki, a niektóre mecze dosłownie przegrał przez forsowanie zbyt wielu rzutów na mizernej skuteczności.

Przed draftem, według przewidywań miał zostać wybrany z numerem w przedziale 23-30, ale podobno Danny Ainge upodobał go sobie już dużo wcześniej. Rozier jest jeszcze bardzo surowy, ale w ciągu roku zaliczył ogromny skok do najlepszej trzydziestki mock-draftów. Rok temu był dopiero 61. na liście najlepszych prospektów i jeśli draft odbyłby się wtedy, to rozgrywający Louisville prawdopodobnie w ogóle by się w nim nie znalazł.

W drugim sezonie w barwach Louisville Cardinals, Terry zrobił ogromne postępy. Jego minuty zwiększyły się z 19 do 35 na mecz i przełożyły się na średnie zdobywanych punktów: 17 (7 – sezon wcześniej), zbiórek: 5,6 (3,1), asyst: 3 (1,8) oraz przechwytów: 2 (1). Wzorem dla Roziera jest Dwayne Wade i to właśnie do niego upodabnia swoją grę. Co prawda brakuje mu warunków fizycznych, ale dzięki ciężkiej pracy stał się czwartym rozgrywającym obecnej klasy draftowej.

Jeśli Rozier chce się odnaleźć w rzeczywistości NBA, to musi zacząć grać drużynowo, a tego na pewno nauczy go Brad Stevens, który w tym roku z przegranej pozycji doprowadził Boston do playoffów mimo braku gwiazd w składzie. To samo robił jako szkoleniowiec Butler Bulldogs w NCAA i dlatego aż dwa razy grał ze swoją drużyną w finałach.

Dlaczego Celtowie w drafcie zdecydowali się właśnie na Roziera? Danny Ainge stwierdził, że jest on najlepszym dostępnym zawodnikiem. Z tego powodu dostał szansę pomimo, że w składzie jest już trzech rozgrywających. Terry Rozier może mieć problem z minutami w swoim pierwszym sezonie w barwach Celtics z Thomasem, Smartem i Pressey’em na „jedynce”, ale prawdopodobnie któryś z nich opuści Celtów latem. Jeśli tak się stanie, TR rozpocznie karierę podobnie jak Marcus Smart rok temu, jeśli nie to na pewno zobaczymy go w D-League.

Mocne strony:

– atletyczny
– bardzo szybki (zdobywa aż 1/4 punktów z kontr)
– świetnie gra po zasłonie (1/4 jego ofensywy to pick-and-rolle) i bez piłki
– spot-up shooter
– nieźle kreuje swoje pozycje do rzutu
– nieustępliwy obrońca
– potrafi bronić wyższych zawodników
– świetny obrońca na piłce, wymusza wiele strat

Słabe strony:

– brak określonej pozycji na boisku
– forsuje rzuty
– rzadko podaje
– nierówny w ataku
– niska skuteczność z dystansu
– problemy z wykańczaniem akcji pod koszem

Ciekawostki:

– jak był mały, na boisku udawał Dwyane’a Wade’a, Allena Iversona lub Tracy’ego McGrady’ego
– boi się wiewiórek
– nie potrafi spać bez wentylatora
– jego ulubione jedzenie to spaghetti z sosem ranczerskim i cukrem (WTF)
– jego ulubione drużyny to Miami Heat i Cleveland Cavaliers
– jego ulubionym aktorem jest Denzel Washington a komikiem Kevin Hart
– w 2013 roku zdobył 69 punktów przeciwko Hargrave Military Academy