Kevin Love zainteresowany trzema klubami

Jak informuje Adrian Wojnarowski z Yahoo! Sports, Kevin Love myśli poważnie nad zmianą barw tego lata.

K-Love rozważa opuszczenie Cavaliers po jednym sezonie, zakończonym kontuzją w playoffach z ręki (dosłownie) Kelly’ego Olynyka:

„Ma wiele opcji. Może zostać na kolejny rok albo przetestować wolną agencję.”

Były zawodnik Timberwolves jest podobno zainteresowany grą w Boston Celtics, Los Angeles Lakers lub Houston Rockets. Jednak ze względu na pieniądze w salary cap to dwie pierwsze drużyny mają największe szanse na jego sprowadzenie:

„Myślę, że będzie chciał się rozejrzeć. Na pewno blisko przyjrzy się Bostonowi. Sprawdzi też LA i możliwe, że którąś z ekip z Teksasu. Pamiętajmy, że bardzo podobała mu się współpraca z Kevinem McHale’m w Minnesocie. Czy pasowałby do Houston? Wygląda na to, że oni co roku próbują ściągać do siebie gwiazdy i tak też się stanie tego lata.”

„Według mnie Boston będzie ciekawą opcją. Stevens i Danny Ainge tworzą bardzo interesujący duet, który ma szansę przekonać go do gry dla Celtics.”

Woj skomentował także transfer Love’a do Cavs:

„On tak naprawdę przeszedł do Cleveland bez pytania o to, jaka będzie jego rola w drużynie otoczonej mnóstwem utalentowanych zawodników. Wiem, że oni wygrywają bez niego, ale w miarę upływu czasu na pewno by się dopasowali i grali lepiej. Jednak Love musiałby zaakceptować, że jest dopiero trzecią opcją w zespole.”

„Myślę, że każdy ma wiele uznania dla Chrisa Bosha i tego jak poradził sobie z taką sytuacją w Miami, kiedy zrezygnował z punktów, oddawał mniej rzutów, itd.”

Love ma czas do 30 czerwca, żeby określić czy chce zostać w Cleveland, czy szukać sobie nowego klubu. Jeśli wybierze drugą opcję, Cavs na pewno będą chcieli go wymienić przy pomocy sign-and-trade, aby dostać coś w zamian. Jeśli jednak Kevin zdecyduje się na ofertę Bostonu, który bez problemu może wchłonąć jego kontrakt, „Kawalerzyści” zostaną z niczym tak jak Lakers, kiedy stracili Howarda.

Czy Celtowie powinni pozyskać Kevina Love'a?