Jaki będzie Rondo po powrocie?

rajon-rondo-expressnba (1) Przez ostatnie pogłoski na temat powrotu Rajona na parkiet (mówi się o piątkowym meczu z Lakers) zacząłem zastanawiać się jak będzie wyglądać jego gra, po tak groźnej kontuzji jak zerwanie ACL, która niestety staje się powoli plagą w NBA (Rondo, Rose, Shumpert, Rubio, Lou Williams). Jak wiemy Rose nie wrócił do swojego dawnego poziomu, a zanim zdążył się nagrać przydarzyła mu się kolejna kontuzja. Williams stał się chyba najbardziej nieprzewidywalnym zawodnikiem w całej lidze (mam go w moim Fantasy, jednego dnia rzuci 27 pkt, po to żeby następnego zdobyć 4 oczka, masakra). Shumpert po słabszym powrocie z kontuzji wrócił do bycia sobą (czyli lekko overrated obrońcą – plusy grania w NY, gdzie indziej pewnie nikt by go nie zauważył, gra Jeremy’ego Lina też nie przerodziłaby się pewnie w Linsanity, gdyby grał na mniejszym rynku, ale to temat na inną rozprawkę). Podobnie z Rubio – wolny początek, a potem powrót do dawnej gry. To co mnie jednak najbardziej ciekawi to to, że najbardziej atletyczni z tej grupy czyli Rose i Shumpert nie wyglądali na wolniejszych, czy mniej skocznych. Shumpert popisywał się efektownymi dobitkami, a Rose dalej wykańczał swoje akrobatyczne layupy. Spodziewam się, że powrót Ronda będzie wyglądał podobnie – wolniejszy start, a potem powrót do swojego starego poziomu. Jednak jego gra nie będzie już wyglądać tak samo. Czemu tak myślę? Przez zmianę trenera. Prawie na pewno Celtics nie wrócą do stylu gry znanego z poprzedniego sezonu sprzed kontuzji podstawowego rozgrywającego Celtów. Rondo nie będzie miał piłki w posiadaniu przez większość akcji, biegając z nią i szukając okazji do asysty, co moim zdaniem strasznie spowalniało atak Celtics i wcale nie było zbyt dobrą rzeczą dla niego. Poza tym taki styl gry zabiłby zespołowy atak ekipy z Bostonu. Już kiedy w zeszłym roku, po tym jak Rajon przedwcześnie zakończył swój sezon, a Bostończycy zaliczyli passę zwycięstw, Doc Rivers zapowiadał, że kiedy Rondo wróci zamierza go używać częściej jako zawodnika ścinającego do kosza i wykańczającego akcje w pomalowanym (w czym Rondo jest bardzo dobry). Moim zdaniem podobnie zacznie go wykorzystywać Brad Stevens, oczywiście pozwalając czasem RR popuścić wodze fantazji i dając mu czasem wolną rękę w ataku. Takie podejście będzie miało jednak wiele pozytywnych efektów także po bronionej stronie boiska. W zeszłym roku wydawało mi się, że Rajon tak męczył się w ataku, że w obronie bardzo często zdarzało mu się odpuszczać swoich rywali i ogółem był raczej overrated obrońcą (mówię tylko o poprzednim sezonie). Także przewiduję, że wskaźnik asyst spadnie, jednak jego gra będzie duża bardziej efektywna dla całego zespołu, a jak wiemy to jest najważniejsze, a nie indywidualne statystyki zawodników (choć nie dla wszystkich). Jest to na razie jednak tylko gdybanie, a o tym, czy moje przewidywania będą prawdziwe dowiemy się pewnie dopiero po miesiącu – dwóch po jego powrocie. Ja jestem jednak pełen optymizmu i wierzę, że powrót Ronda odbije się pozytywnie na grze Celtics i być może pozwoli wykopać się z dołka w jaki ostatnio wpadli.

Autor: PNdrak