Jak Danny Ainge rozmontował Nets na lata

Jest rok 2013. Po porażce 4-2  w playoffach z Knicks, Doc Rivers opuszcza Boston kierując się do Los Angeles, gdzie będzie nowym trenerem Clippers.

Wszyscy czekają na decyzję Pierce’a i Garnetta. Latem drużynę opuścił już Ray Allen, który odrzucił ofertę przedłużenia kontraktu z Celtics i wybrał Miami Heat. W tej chwili ma już kolejny pierścień mistrzowski.

Lada chwila rozpocznie się okno transferowe, a Danny Ainge już szuka ekipy, w której KG i PP będą mogli powalczyć o tytuł mistrza NBA. 27 czerwca jak lawina spływają kolejne informacje o wymianie na linii Boston – Brooklyn. Nets mają być najsilniejsi od lat. Potrzebowali weteranów w postaci Pierce’a i Garnetta, żeby zawojować NBA. Oddają większość picków, nie liczą się z kosztami. W końcu trafiają na 1. miejsce w przedsezonowych Power Rankings. Mistrzostwo mają mieć w kieszeni, są w końcu najlepszą drużyna na papierze…

No właśnie. Na papierze… Teraz już wiemy, że rzeczywistość okazała się dla nich brutalna, a jeszcze gorsze są skutki tamtej wymiany, ale o tym za chwilę. Nowy trener w postaci Jasona Kidda, kontuzje, coraz starsi Pierce i Garnett. Wiele czynników złożyło się na tą spektakularną porażkę. Nets zakończyli sezon zasadniczy na szóstym miejscu w Konferencji Wschodniej z bilansem 44-38. Po pokonaniu Raptors 4-3, zostali zdominowani przez Heat 4-1. Już w trakcie sezonu zespół opuścił Terry, kolejny był Pierce, a odejście kilka dni temu Kevina Garnetta, przypieczętowuje losy wielkiego transferu Celtics – Nets. Wydaje się, że półtora roku później nie ma już po nim śladu.

To jednak nieprawda, ale żeby o tym mówić, wróćmy jeszcze do samej wymiany. Oto jak wyglądała i jakie są jej dzisiejsze skutki, chyba bardziej brutalne dla Brooklynu niż zderzenie papieru z rzeczywistością rok temu:

Nets otrzymali:

– Paula Pierce’a – zagrał jeden sezon, potem przeszedł do Wizards
– Kevina Garnetta – rozegrał półtora sezonu, został wymieniony do Minnesoty za Thaddeusa Younga
– Jasona Terry’ego – spędził na Brooklynie tylko pół roku, wymieniony za Marcusa Thorntona, a ten z kolei za Jarretta Jacka
– D.J. White’a – zwolniony od razu

Celtowie otrzymali: 

– Geralda Wallace’a – niestety nadal w składzie
– Krisa Humphriesa – rozegrał sezon w Bostonie, oddany za 4,3mln dolarów trade exception i pick z drugiej rundy draftu 2015
– MarShona Brooksa – oddany do GSW
– Krisa Josepha – zwolniony
– Keitha Bogansa – wymieniony za Dwighta Powella i 2 picki z drugich rund
– Pick z pierwszej rundy 2014 – James Young
– Pick z pierwszej rundy 2016 – niechroniony
– Pick z pierwszej rundy 2018 – niechroniony
– Możliwość zamiany picku z Nets w pierwszej rundzie draftu 2017
– Trade exception, użyte żeby sprowadzić Marcusa Thorntona i Tylera Zellera oraz pick z pierwszej rundy od Cleveland, który został wymieniony za Isaiah Thomasa

Obecne skutki dla obu drużyn:

Nets:

– Thaddeus Young – zarobi prawie 10 mln dolarów w kolejnym sezonie, opcja zawodnika
– Jarrett Jack – zarobi po 6,3 mln dolarów w kolejnych dwóch latach

– Od 2014 do 2018 roku, czyli przez 5 draftów, Nets mają tylko 2 picki w pierwszej rundzie i są to swapy z Hawks i Celtics. Oznacza to, że jeśli przykładowo Boston będzie miał dalszy numer w drafcie, to może zamienić się z Brooklynem na korzystniejszy pick i to bez żadnych limitów.

Celtics:

– Gerald Wallace – zarobi 10 mln dolarów w kolejnym sezonie
– Isaiah Thomas – podpisany do 2018 roku
– Tyler Zeller – kontrakt do 2016 roku, potem zastrzeżony wolny agent
– James Young – podpisany do 2018, potem zastrzeżony wolny agent
– Pick z pierwszej rundy 2016 – niechroniony
– Pick z pierwszej rundy 2018 – niechroniony
– Możliwość zamiany picku z Nets w pierwszej rundzie draftu 2017
– Pick z drugiej rundy 2015 od Wizards (chroniony w top49)
– Pick z drugiej rundy 2016 od Cavs
– Pick z drugiej rundy 2017 od Cavs
– 4,3 mln dolarów trade exception

Danny Ainge wycisnął tyle ile mógł z transferu, który początkowo uważany był przez wielu za jego sromotną porażkę. Po półtora roku od tamtych wydarzeń tamta wymiana nadal procentuje i kto wie, może będzie motorem napędowym stworzenia kolejnej mistrzowskiej ekipy w Bostonie. Nets natomiast mają ciężki orzech do zgryzienia. Podekscytowani oddali większość swoich wyborów w najbliższych draftach i w dodatku bez jakichkolwiek klauzul chroniących wysokie miejsca. Jeśli teraz osłabną to może ich czekać los gorszy niż Sixers, którzy, mimo że na dnie to mają picki w drafcie i w ten sposób chcą się odbudować. Słabi Nets to także szansa dla Celtów, którzy dzięki temu skorzystają jeszcze bardziej na wymianie Pierce’a i Garnetta, bo oprócz swoich picków, do 2018 roku mają jeszcze kilka należących wcześniej do drużyny z Brooklynu.

Brawo Danny.

dannyainge