Jae Crowder, czyli definicja #PLAYOFFPUSH

Każda wielka drużyna potrzebuje gościa od brudnej roboty.

Kogoś, kto nie boi się rzucić po piłkę w trzeci rząd, kto zawsze zostawi całe swoje serce i płuca na parkiecie, wykona to czego w danej chwili trener od niego oczekuje. Zawodnika, który zrobi wszystkie te małe rzeczy i doda jeszcze energii zespołowi. Zawsze darzyłem tego typu graczy, tak zwanych „hustle guys”, niezwykłym sentymentem. Być może dlatego szczególnie upodobałem sobie w aktualnym rosterze Celtów Jae Crowdera. Zawodnik ten, który do Beantown przywędrował z Dallas Mavericks, jest dla mnie definicją #PLAYOFFPUSH.

Jae prezentuje twardy i nieustępliwy styl gry. W każdym meczu można od niego oczekiwać, że zagra na sto procent, przy okazji okazując emocje, które dodają energii całej drużynie. Jednak taki zawodnik to skarb nie tylko dla kolegów z drużyny, lecz także dla trenera. Crowder zrobi wszystko czego oczekuje od niego Brad Stevens. Jeśli jest taka potrzeba, to ze swojej naturalnej pozycji niskiego skrzydłowego może przejść nawet do krycia nominalnego centra, co mogliśmy zaobserwować w meczu z Hornets. Jae jest w stanie zrobić wszystko aby pomóc drużynie. Nie ma dla niego ważniejszej rzeczy niż kolejne zwycięstwo, przybliżające zespół do playoffs.

Widać to w poziomie zaangażowania Crowdera. Po niedawnym zwycięstwie z Nets, w którym skuteczność nie była jego mocną stroną (3/12), zamieścił na swoim Instagramie takie zdjęcie:



„THE PRESENCE OF PRIDE!” PLAYING FOR SOMETHING BIGGER THAN YOURSELF! #BIGTICKET #PLAYOFFPUSH #99PROBLEMS #CELTICSNATION


Zdecydowanie cieszy też fakt, że Jae, oprócz znakomitej i twardej defensywy, pokazuje też dobrą ofensywę. Potrafi trafić zza łuku, ścina pod kosz, penetruje, rzuca po koźle, biega do kontry. Pokazuje dużo agresji i dobrej energii w ataku.

Podsumowując. Myślę, że będziemy mieli z Crowdera w Bostonie wiele pożytku. Jeśli #PLAYOFFPUSH zakończy się sukcesem, to Crowder będzie w playoffs nadal jednym z kluczowych elementów układanki Brada Stevensa. Jae ma dopiero 24 lata, ma jeszcze wiele czasu na rozwój, a w Bostonie ma zapewnione do tego znakomite warunki. Młody, rozwijający się i rosnący w siłę zespół, a także mentora na swojej pozycji w postaci Geralda Wallace’a. Wallace to także typ nieustępliwego walczaka, z doświadczeniem w playoffs, od którego Crowder może się wiele nauczyć.