Irving drugi na liście kandydatów do nagrody MVP

Kyrie wyprzedził Jamesa Hardena w oficjalnym rankingu zawodników, którzy mają największą szansę na MVP sezonu.

Na pierwszym miejscu po raz kolejny uplasował się Kevin Durant, a w top 5 znaleźli się jeszcze James Harden (3), Stephen Curry (4) i DeMar DeRozan (5).

Mimo, że w ostatnich spotkaniach Irvingowi nie szło najlepiej w ataku (19,2 ppg; 38,7% FG; 28,6% 3PT) to nadal pozostał liderem ofensywy Celtów (drugi Jaylen Brown miał 12,6 ppg). Zwycięskim meczem w Londynie Boston przypieczętował siódmą wygraną z rzędu – najdłuższą serię od czasu 16 kolejnych triumfów na początku tego sezonu.

Kyrie do serca wziął sobie grudniową niemoc C’s na zbiórce i w ostatnich 5 meczach zbierał przeciętnie 7,6 piłek na grę. To dwukrotny wzrost względem jego średniej w tym sezonie. Dodawał też po 5,4 asysty na spotkanie w porównaniu do 5 na przestrzeni całych rozgrywek.

‚Uncle Drew’ znacznie zmienił swój sposób gry od czasu odejścia z Cleveland. W zespole złożonym z młodych prospektów musiał się przestawić na dokarmianie ich piłką i tworzenie zwycięskich sytuacji. Dzięki temu aż sześciu zawodników oprócz niego zanotowało dwucyfrowe zdobycze punktowe w czasie ostatnich 7 spotkań: Jayson Tatum, Jaylen Brown, Al Horford, Marcus Smart, Terry Rozier oraz Marcus Morris.

Celtowie nie byliby w miejscu, w którym są (na szczycie wschodu, z drugim bilansem w lidze) gdyby nie Kyrie i to stanowi poważny argument w rozmowach o MVP. W końcu chodzi o najbardziej wartościowego zawodnika, a nie wykręcającego najlepsze statystyki indywidualne.

Źródło :

Kia MVP Ladder