Od Marines do NBA – historia Jo Jo White’a

Całkiem niedawno ogłoszone zostały nazwiska osób, które w tym roku zostaną włączone do Galerii Sław.

Wszyscy znają Dikembe Mutombo – sympatycznego centra, jednego z najlepszych blokujących w historii, o głosie niczym ciasteczkowy potwór.  Większość kojarzy Dicka Bavette – sędziego z 39 letnim stażem, który ścigał się z Chuckiem Barkley’em oraz trenera Kentucky – Johna Calipari. W tym roku mamy też swój bostoński akcent w Hall of Fame – Jo Jo White. Jego koszulka z numerem 10 wisi pod kopułą Ogródka. Należę do młodego pokolenia. Kiedy Jo Jo był wybierany w drafcie, dopiero rodził się mój tata. Postanowiłem więc sięgnąć do historii i przedstawić nowego członka koszykarskiej Galerii Sław.

Jo Jo White

Joseph Henry White, urodził się 14 listopada 1946 roku w Saint Louis. Studiował na Uniwersytecie stanowym Kansas, gdzie grał jako rozgrywający. W 1968 roku, znalazł się w składzie reprezentacji USA, która zdobyła złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku, a rok później został wybrany z numerem 9 draftu przez Celtów. Co ciekawe został wybrany też do NFL przez Dallas Cowboys i do MLB przez Cincinnati Reds. Kluby jednak niechętnie wybierały Jo Jo, ze względu na to, że chłopak miał do wypełnienia  dwuletnią obowiązkową służbę wojskową. Na szczęście dla organizacji, legendarny Red Auerbach był w stanie skrócić jego zaangażowanie wojskowe. Pozwoliło to White’owi zagrać w sezonie 1969-70. Jo Jo uważał, że jego krótka służba pomogła mu w późniejszej karierze w lidze:

„Byłem Marine, więc przeszedłem przez wszystkie wyzwania fizyczne i psychiczne, które towarzyszą szkoleniu wojskowemu. Dodatkowo, byłem w doskonałej kondycji z powodu mojej obowiązkowej służby, więc czuje, że to dało mi dodatkową korzyść.”

White trafił do Bostonu w złym momencie, kiedy zmieniły się okoliczności, stworzone przez poprzednie ekipy mistrzowskie Celtów. Zanim zjawił się na obozie treningowym, grający trener Bill Russell ogłosił zakończenie kariery i oddalił się od organizacji. Swoją przygodę z NBA zakończył także długoletni rzucający obrońca drużyny, Sam Jones. To właśnie lukę po nim miał zapełnić Jo Jo, ale jego debiutancki sezon był pierwszym od 1950 roku, który drużyna zakończyła z ujemnym bilansem. White został wybrany do All-NBA Rookie Team.

Celtowie szybko wrócili jednak na zwycięską ścieżkę. Do pomocy dla Jo Jo, organizacja wybrała w drafcie Dave’a Cowensa. Ściągnięto także Paula Silasa i Johna Havlicka, a stanowisko trenera objął Tommy Heinsohn. White przewodził atakowi Celtów i w 1971 roku rozpoczął się okres siedmiu kolejnych nominacji do All-Star game. Rok później brał udział w nieistniejącym już konkursie NBA One-on-One. Brało w nim udział 16 zawodników, a Jo Jo w finale przegrał nagrodę 15 tysięcy dolarów z Bobem Lanierem, który wykorzystał przewagę wzrostu (był wyższy o osiem cali. W latach 1973-1977, Jo Jo kończył sezony w pierwszej dziesiątce najlepiej asystujących w lidze.

Rok 1974 przyniósł Celtom upragnione finały NBA, w których zmierzyli się z Milwaukee Bucks z Kareemem Abdul-Jabbarem i Oscarem Robertsonem w składzie. Tommy Heinsohn wykorzystał kontuzję podstawowego rozgrywającego Kozłów – Luciusa Allena i zagrał niskim, szybkim ustawieniem, prowadzonym przez White’a i Cowensa, który był trochę za niski jak na centra. Celtics wygrali serię 4-3 i było to pierwsze mistrzostwo Bostonu po erze Billa Russella. Następny sezon przyniósł zwycięstwo w dywizji z bilansem 60-22, a White przewodził Celtom w ilości rozegranych minut. Playoffy zakończyli jednak na finale konferencji.

Kolejna wspaniała kampania przypadła na rok 1976. Jo Jo poprowadził Boston do mistrzostwa NBA zgarniając statuetkę MVP finałów. Mecz numer pięć tej serii jest nazywany „najlepszym meczem w historii”, a White grał w nim pierwsze skrzypce zdobywając 33 punkty i 9 asyst. Mecz przedłużył się o 3 dogrywki, a nasz bohater na parkiecie spędził 60 minut.

Jo Jo White był znany jako pierwszy „iron man” NBA. Przez pięć sezonów z rzędu rozegrał wszystkie 82 mecze, co razem daje nam rekord klubu – 488 meczy z rzędu. Kontuzja przytrafiła się mu dopiero w sezonie 1977-78, po którym nie wrócił już do formy sprzed kontuzji, a skład Celtów do najmłodszych również już nie należał. Poskutkowało to odpadnięciem z playoffów w półfinale, a następne dwa sezony nie przyniosły nawet awansu do fazy posezonowej. Organizacja postanowiła wymienić White’a do Golden State Warriors w trakcie sezonu 1978-79. Dziennikarz Boston Globe, Bob Ryan opisał napięcie towarzyszące jego wymianie:

„Bycie Celtem, a szczególnie częścią Celtyckiej mistyki, znaczyło wiele dla Jo Jo White’a. W rzeczywistości identyfikowanie się z rodziną Celtics, szansa przyjścia i dowcipkowania z Redem Auerbachem oraz możliwość określania siebie jako „Celta”, prawdopodobnie znaczyła dla niego więcej niż dla jakiegokolwiek zawodnika Bostonu w nowej [po Billu Russellu – przyp. red.] erze. Okoliczności sprawiły, że musiał odejść, ale zostawienie Bostonu było bardzo bolesne”

White zakończył karierę w 1981 roku w Kansas City Kings i dostał posadę asystenta trenera swojego byłego koledżu – Uniwersytetu stanowego Kansas. W wieku 41 lat, Jo Jo spróbował jeszcze wrócić do zawodowej gry jako zawodnik i jednocześnie asystent trenera w Topeka Sizzlers w CBA. Powrót nie był jednak udany i trwał zaledwie 26 dni. W tym czasie White rozegrał 5 spotkań, w czasie których zdobywał średnio 5,6 punktów na grę.

W piątek, 9 kwietnia 1982 roku jego numer #10 powędrował pod kopułę Boston Garden. Jo Jo jest w pierwszej setce NBA wszech czasów, jeśli chodzi o trafione (6169) i oddane rzuty z gry (13884), asysty (4095), skuteczność rzutów osobistych (83,4%), średnią minut na mecz (35,8) oraz rating defensywny (100,83). Został także wybrany do drugiej drużyny All-NBA w sezonach 1974-75 oraz 1976-77 i nadal należy do organizacji. Aktualnie  jest dyrektorem projektów specjalnych i relacji społecznych. Do dziś można go zauważyć przy okazji większości meczów rozgrywanych w TD Garden. Włączenie White’a do Hall of Fame było rozpatrywane już od dawna, ale dopiero w tym roku się udało.