Celtowie zwolnili trzech zawodników

O tym, że Celtowie muszą zwolnić kilku zawodników było wiadomo już od dawna.

Pierwszymi „ofiarami” czyszczenia składu zostali Coty Clarke, Malcolm Miller i Levi Randolph, z którymi latem podpisano umowy na tegoroczny obóz treningowy.

Szanse, że którykolwiek z nich pozostanie w piętnastce graniczyły z zerem. Teraz, żeby dostać się do NBA będą musieli przejść przez D-League. Prawdopodobnie wszyscy trzej trafią do Maine Red Claws na początku sezonu.

Zwolnienie ich na kilka dni przed końcem zmagań przedsezonowych ma sens z punktu widzenia sztabu trenerskiego. Teraz Brad Stevens będzie mógł zawęzić poszczególne składy i skupić się na ich zgraniu. Powinno to także pomóc w selekcji graczy. W składzie Bostonu jest 17 kontraktów, a to nadal o dwa za dużo. Nazwiskami, które najczęściej pojawiają się w kontekście zwolnienia są: ostatni z campowiczów – Corey Walden i bardzo rzadko wystawiany w preseasonie – Perry Jones III.

Podobno Danny Ainge chce ostatecznie zamknąć sprawę kontraktów do soboty, więc można się spodziewać pomniejszych ruchów transferowych.