Celtowie wymienili pierwszy pick

Zgodnie z zapowiedziami, Danny Ainge wymienił pierwszy wybór w nadchodzącym wielkimi krokami Drafcie 17.

Boston miał wybierać z jedynką po raz pierwszy od ponad 60 lat. Każdy inny GM w lidze pewnie poczekałby do draftu, ale nie nieprzewidywalny DA. Po pierwszych plotkach o transferze picków pomiędzy Beantown i Philą, spadła lawina wiadomości, aż w końcu informacje ze sprawdzonych źródeł takich jak David Aldridge z TNT, czy Adrian Wojnarowski z The Vertical.

Początkowo wydawało się, że C’s otrzymają 2 wybory z pierwszych rund draftów 2018 i 2019, ale późniejsza korekta wskazała na jeden pick z możliwością zamiany. Boston dostanie przyszłoroczny wybór Lakers z pierwszej rundy (należący do 76ers) jeśli w loterii uplasuje się on na miejscach 2-5. W przeciwnym wypadku Phila odda Celtom pick Sacramento z  pierwszej rundy draftu 2019. Ten już będzie zupełnie niechroniony.

Oczywiście głównym celem tego transferu był Markelle Fultz i stąd zamiana picków#1 (BOS) na #3 (PHI). Danny Ainge nie był zachwycony Fultzem po jego dwóch wizytach, mimo że ten bardzo chciał zagrać dla Bostonu. Włodarze Celtics prawdopodobnie musieli dokonać wyboru kto będzie dalej budował organizację i wypadło na Isaiah Thomasa. Zarówno on jak i Fultz grają na pozycji nr 1, a ta jest już silnie obsadzona w Beantown (Thomas, Smart, Rozier, okazjonalnie Bradley).

Po oddaniu jedynki, DA będzie do samego draftu zastanawiał się kogo wybrać (chyba że ten pick będzie częścią dalszej wymiany). Dużo zależy od tego kogo wyciągnie Magic Johnson i jego Lakers. Jeśli odpuści Balla i weźmie Jacksona, C’s najprawdopodobniej zdecydują się na Jaysona Tatuma. Według niektórych źródeł, nawet jeśli LAL wyciągną Lonzo, to Tatum ma bardzo duże szanse na grę w Bostonie, gdyż jest bardziej utalentowany ofensywnie.

Co myślicie wymianie z Philą? Kto wyjdzie na niej lepiej? Głosujcie w naszej sondzie.

Kto bardziej skorzysta na ostatniej zamianie picków?