Celtowie szóstą ekipą NBA przed rozpoczęciem sezonu

W najnowszej edycji NBA Power Rankings Boston zajmuje wysokie – 6. miejsce.

Oto co piszę o nich John Schuhmann:

„Raptors z lekką przewagą, ale to Celtowie mają większy potencjał i są jedyną drużyną wschodu, jeśli Al Horford okaże się tak dobrze dopasowany jak widzieliśmy, która może zagrozić Cavs. Ruch piłki, szybka ofensywa i kreatywność z ławki będzie nabierała na znaczeniu w miarę odkrywania talentu poszczególnych zawodników. Jednakże powinni oni być wciąż lepsi po drugiej stronie parkietu z Horfordem, Amirem Johnsonem i Avery’m Bradley’em terroryzującym rozgrywających przeciwników. Jednocześnie nadal czekamy, aż Danny Ainge uruchomi dużą wymianę i podniesie poprzeczkę jeszcze wyżej.”

O ile wymiana jest na razie mało prawdopodobna, o tyle defensywna formacja pod koszem z Bradley’em czy Smartem utrudniającym życie rywalom będzie dawać się we znaki przeciwnikom od pierwszych spotkań. Nie można również zapomnieć o Jae Crowderze, który z końca ławki rezerwowych w Dallas, w Bostonie stał się regularnym graczem pierwszej piątki i świetnym obrońcą. Oby znakomita defensywa zrównoważyła występującą niekiedy niemoc w ataku, a zastrzyk energii od młodych prospektów Koniczynek przechylał szalę zwycięstwa na stronę Celtów.

W spotkaniach przedsezonowych byli oni piątą defensywą (100,9) i trzynastą ofensywą (103,9) ligi. Oznacza to, że zdobywali średnio 3 punkty więcej od przeciwników w każdym meczu.

W pierwszym tygodniu rozgrywek C’s zmierzą się u siebie z Brooklyn Nets, a potem zaliczą 2 mecze wyjazdowe w Chicago i Charlotte.