Celtowie przegrali w Hartford z New York Knicks

HARTFORD – New York Knicks bezlitośnie wykorzystali słabą obronę akcji pick-and-roll Celtów i wygrali 98-95 po dogrywce w XL Center w Hartford.

Akcje dwójkowe nowego rozgrywającego Knicks, Pablo Prigioniego i centra Chrisa Copelanda były zmorą Bostonu przez ostatnie 6 minut czasu regulaminowego i 5 minut dogrywki. Rozgrywali oni akcje pick-and-roll niemal przy każdym posiadaniu piłki, a Celtowie nie mogli znaleźć na to rozwiązania.

Nowojorczycy wymusili dogrywkę dzięki dwóm punktom i asystom Prigioniego i ośmiu punktom Copelanda w ostatnich 6 minutach czwartej kwarty. Grali oni także nieźle w defensywie wymuszając 4 straty Bostonu w tym czasie.

Potem w dogrywce kontynuowali dwójkowe akcje z powodzeniem. Copeland dorzucił 8 punktów do swojego dorobku, prowadząc Nowy Jork do zwycięstwa.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że wysocy gracze zawiedli. Jednak Doc Rivers oceniał sytuację zupełnie inaczej: „Nasi „wysocy” sprawowali się dobrze, gorzej było z obrońcami.”

Dzięki akcjom pick-and-roll Knicksi zdominowali ostatnie 11 minut gry. Celtowie byli na prowadzeniu przez większość czasu. Przegrywali 4-12 na początku pierwszej kwarty, by po chwili wyjść na prowadzenie 17-16 po serii punktowej 13-4. W tym czasie trafili 8 na 8 rzutów osobistych.

Bostończycy stawali łącznie 15 razy na linii rzutów osobistych w pierwszej kwarcie i trafiali 14 razy. Paul Pierce (4/4 FT), Darko Milicic (3/4 FT) i Rajon Rondo (3/3 FT) prowadzili ofensywę Celtów wygrywając pierwszą kwartę 28-27.

Nowojorczycy poprawili obronę w drugiej kwarcie i ograniczyli Celtów do tylko pięciu rzutów osobistych. Jednak nie powstrzymało to C’s od wyrobienia sobie komfortowego prowadzenia.

Jeff Green popisał się efektownym wsadem a’la James Worthy 9 minut przed końcem pierwszej połowy i prowadził ofensywę zdobywając 6 punktów podczas serii punktowej 10-2 dla Bostonu.

Celtowie objęli prowadzenie 42-32 i kontynuowali dobrą grę wygrywając nawet 12 punktami. Wtedy parkiet opuścili gracze pierwszej piątki, a Knicksi zbliżyli się na 3 punkty, by zakończyć trzecią kwartę wynikiem 63-66.

Na początek czwartej kwarty wyszły rezerwy obu zespołów. Wynik oscylował wokół remisu, ale Bostończycy objęli sześciopunktowe prowadzenie po dobitce Krisa Josepha na 7 minut przed końcem czasu gry.

To był ostatni dobry element gry Celtów w obronie. Później zostali zdominowani przez duet Prigioni-Copeland i przegrali pierwszy mecz przedsezonowy z przeciwnikiem z NBA.

Kilku graczy z Bostonu pokazało się z dobrej strony. Jared Sullinger zaliczył kolejny niezły mecz. Zdobył 14 punktów i miał 7 zbiórek w czasie 25 i pół minuty. Niestety w dogrywce został wyeliminowany z gry przez faule.

Łącznie czterech Celtów miało podwójne zdobycze punktowe. Oprócz Sullingera byli to: Paul Pierce (12), Jeff Green (12) i Courtney Lee (11).

Rajon Rondo zakończył mecz, mając na koncie 9 punktów, 7 zbiórek i 4 asysty w 25 minut.

Bostończycy będą starali się wyrównać bilans meczów przedsezonowych na 2-2 w poniedziałek, kiedy to podejmą Philadelphie 76ers.