Celtowie polegli w San Antonio. Career high Sullingera

tonyparkerspurs

Spurs zapewnili Celtics piątą z rzędu porażkę w ostatnich pięciu spotkaniach, wygrywając u siebie 104:93.

Po wyrównanej pierwszej połowie, zakończonej remisem 48:48, Celtowie zaczęli opadać z sił, a nie do zatrzymania był Kawhi Leonard. Skrzydłowy San Antonio w trakcie niecałych 3 minut zdobył 9 ze swoich 16 oczek i wyprowadził Ostrogi na 9-punktowe prowadzenie. Po wsadzie Greena, trójce Sullingera i rzutowi z półdystansu Bradley’a, Celtom udało się jeszcze wrócić do gry, ale nie na długo. Duet Parker-Duncan zdobył wtedy 8 oczek pod rząd dla Spurs i był to przełomowy moment całego spotkania. Po zwiększeniu przewagi do 11 punktów Celtowie nie zeszli poniżej tej granicy aż do końcowej syreny. Z kolei Ostrogi wyszły nawet na 19 oczek przewagi na początku czwartej kwarty.

Pomimo przegranej, w tym meczu łatwo o wyróżnienie niektórych zawodników Koniczynek. Jared Sullinger zaliczył chyba swoje najlepsze spotkanie w karierze, notując potężne double-double: 19 punktów oraz 17 zbiórek. Nie każdy potrafi wykręcić takie statystyki mając przeciwko sobie Tima Duncana! Sully po raz kolejny udowadnia, że ma papiery na jednego z najlepszych silnych skrzydłowych w lidze. Całkiem nieźle spisali się także Jeff Green i Avery Bradley. Oboje zdobyli po 19 oczek i dołożyli kolejno 5 i 3 zbiórki.

Po stronie Spurs cała pierwsza piątka zaliczyła dwucyfrowe zdobycze punktowe. Tony Parker był najlepszym strzelcem swojej drużyny. Zdobył 19 punktów i miał 5 asyst.

Kolejne spotkanie Celtics rozegrają w Bostonie, gdzie podejmą rewelacyjnych w tym sezonie Pacers.