Celtowie pokonali Nuggets w Bostonie

Boston pokonał u siebie Denver, odnosząc 24. zwycięstwo w sezonie.

Nuggets (15-13) @ Celtics (24-6) | 118:124

Przewaga zarysowała się już w pierwszej kwarcie, na koniec której osłabieni brakiem Morrisa i Horforda Celtowie zaliczyli run 9-0. Na początku drugiej odsłony poprawili go serią 20-7 i było już +10. Świetną dyspozycję zaprezentował Shane Larkin, który zapewnił ‚instant offense’ z ławki dla C’s i w 2,5 minuty zdobył aż 9 punktów. Cały mecz zakończył z dorobkiem 14 oczek, przy perfekcyjnej skuteczności 6/6 z gry i 2/2 z trójki! Goście nie mogli też znaleźć odpowiedzi na Kyriego. Lider Bostonu zanotował do przerwy aż 15 ze swoich 33 punktów.

W drugiej połowie Nuggets wzięli się za odrabianie strat i zdołali wyrównać wynik przy stanie 85:85. Duet Harris – Murray zdobył wtedy 17 oczek, a w całym spotkaniu panowie mieli na swoim koncie aż 64 punkty. Boston nie oddał jednak prowadzenia. Sygnał do ataku dał Aron Baynes trafiając z półdystansu, a wtórowali mu Jaylen Brown i Jason Tatum. W krótkim czasie chłopaki wypracowali 5 punktów przewagi, które okazały się już barierą nie do przejścia.

W czwartej kwarcie zrobiło się na moment gorąco kiedy goście zaliczyli 5 punktów z rzędu i tracili już tylko 7 oczek. Na rzut zdecydował się wtedy Daniel Theis, ale wyglądał bardziej jak jego rodak Dirk Nowitzki. Kończył się czas, więc musiał szybko podjąć decyzję i po rzucie z odejścia umieścił piłkę w koszu przeciwników. Kyrie Irving poprawił kolejnymi trzema udanymi akcjami, a Jaylen Brown dobił rywali trójką na 40 sekund przed końcem. Było to zresztą jedno z najlepszych spotkań drugoroczniaka w karierze. Jaylen zanotował 26 punktów i 5 zbiórek, przy rewelacyjnej skuteczności 9/12 z gry, 3/4 z trójki i co ważne 5/6 z osobistych (w całym sezonie trafia niecałe 60%).

Po ostatnim, najgorszym ofensywnie spotkaniu z Bulls, kiedy Bostończycy zdobyli tylko 85 punktów, wczoraj zaliczyli najlepszy mecz w ataku w tym sezonie z dorobkiem 124 punktów i skuteczności 59,5% z gry. Aron Baynes dołożył do wyniku 17 oczek i 6 zbiórek, a Jayson Tatum 15 oczek i 4 zbiórki. Gorzej sprawy wyglądały w obronie. Celtowie przegrali zbiórkę 30-48, co przełożyło się aż na 15 punktów drugiej szansy gości. W całym meczu Samorodki trafiały niemal co drugi rzut (49,5%), a 58 z ich 118 punktów pochodziło z pomalowanego.

Kolejne spotkanie w nocy z piątku na sobotę w Bostonie. Szykuje się pojedynek Tatum – Mitchell!