Celtics wybrali w drafcie Williamsa

Pomimo licznych plotek o możliwym wejściu do top 5 draftu, Celtowie postanowili wykorzystać swój pick i wybrać z numerem 27 Roberta Williamsa.

Mało kto spodziewał się, że center Texas A&M wypadnie poza loterię, a tym bardziej że dotrwa do samej końcówki pierwszej rundy. Williams może być jednym z największych stealów tego draftu. Zobaczcie jak wyglądały projekcje przed draftowe 20-latka:

  • ESPN: #12
  • NBC Sports: #12
  • CBS Sports: #12
  • Nba.com: #13
  • Bleacher Report: #13
  • Sports Illustrated: #13
  • Nbadraft.net: #15

 

W żadnym z topowych mocków Williams nie wypadł poza loterię, chociaż sam nie skorzystał z zaproszenia do green roomu, bo wolał spędzić ten czas z rodziną.

Center z Teksasu miał wziąć udział w drafcie już rok temu, ale postanowił spędzić kolejny rok na uczelni, gdzie szlifował swój talent. Już wtedy lokowany był w obrębie loterii. W osobie Williamsa, Boston otrzyma 208-centymetrowego, atletycznego rim-protectora z świetną zbiórką, ale nieoszlifowanego ofensywnie. W tej ostatniej kwestii najbardziej skorzysta z mentoringu Ala Horforda.

RW w swoich dwóch sezonach na uczelni został wyróżniony tytułem najlepszego defensora konferencji Southeastern, notując średnio 2,5 bloku w meczu. Pomógł mu w tym ogromny zasięg ramion – prawie 229 cm (drugi najlepszy w tej klasie draftowej, za Mo Bambą, ciut większy od Aytona). W całym poprzednim sezonie zaliczał średnie na poziomie 10 punktów oraz 9 zbiórek, przy 63,2% skuteczności z gry.

Styl gry Williamsa porównywany jest do Clinta Capeli.

Co myślicie o wyborze Celtów? Steal czy bust?

Leave a Comment