Celtics wiceliderem NBA Power Rankings

Dwanaście zwycięstw z rzędu to wciąż za mało, żeby przekonać ekspertów do posadzenia Bostonu na samym szczycie rankingu siły drużyn NBA.

W najnowszym zestawieniu pierwsza trójka jest identyczna jak tydzień temu. Liderem pozostają Warriors, a za nimi plasują się Celtics i Rockets (albo Rockets i Celtics wg. ESPN).

Głównymi powodami, dla których GSW wciąż jest na topie, są: seria 7 zwycięstw oraz najwyższy rating netto w lidze (+14,3). Jest to różnica pomiędzy ratingami ofensywnym i defensywnym, które dla ekipy z Oakland wynoszą kolejno 116,5 (1. miejsce) oraz 102,1 (9. miejsce). Celtowie od kilku tygodni są najlepszą defensywą NBA (DefRtg: 95,4), ale przez kontuzje Irvinga, Horforda czy Tatuma znacznie gorzej radzili sobie w ataku (OffRtg: 103,4; 18. miejsce). To jednak nadal daje drugi rating netto w lidze: +8, czyli taki sam jaki mają trzeci Rockets (drudzy wg. ESPN).

Eksperci bardziej faworyzują drużyny lepsze po atakowanej stronie parkietu. I tak w top 10 znajdziemy pierwszą (Warriors), drugą (Rockets), piątą (Raptors), szóstą (Pistons), siódmą (Wizards) i dziesiątą (Wolves) ofensywę w NBA oraz pierwszą (Celtics), piątą (Grizzlies), ósmą (Rockets) i dziewiątą (Warriors) defensywę. Timberwolves, którzy zamykają dziesiątkę, zajmują dopiero 27 miejsce w obronie!

To jednak nie statystyki wygrywają mecze, a zawodnicy. W najnowszym rankingu ‚KIA MVP Ladder’ liderem jest James Harden, a tuż za nim plasuje się Kyrie Irving i Stephen Curry. Cała trójka gra w najlepszych na tym etapie sezonu zespołach.

Podobnie jest jeśli chodzi o same zwycięstwa. Cztery najlepsze ekipy NBA (pod względem bilansu) zajmują obecnie cztery topowe miejsca w PR i powoli zaczynają odstawiać resztę stawki. Wszystkie mają obecnie serię z co najmniej pięcioma wygranymi pod rząd: Pistons (5), Rockets (6), Warriors (7) i Celtics (12).

W tym tygodniu czeka nas najciekawsze spotkanie w sezonie. W nocy z czwartku na piątek Celtowie podejmą GSW w Bostonie. Ten pojedynek pokaże kto tak naprawdę zasługuje na miano numeru #1 w NBA. Będzie się działo!