Celtics przegrywają z Knicks po fatalnej trzeciej kwarcie

Boston Celtics przegrali drugi mecz fazy playoffs w MSG 71:87 z New York Knicks.

Spotkanie rozpoczęło się od dobrej obrony obu zespołów. Już w pierwszej kwarcie ławka Bostonu zdobyła więcej punktów niż przez całe game 1. W 11 minucie było 21:20 dla Knicks, ale dwoma celnymi akcjami popisał się J.R. Smith, po którego dalekiej trójce równo z syreną, Nowojorczycy objęli 6-punktowe prowadzenie.

Sytuacja zmieniła się w drugiej odsłonie, kiedy Celtom udało się powstrzymać obwodowych zawodników gospodarzy i Carmelo Anthony’ego od zdobywania łatwych punktów. Knicks wyraźnie nie mieli pomysłu na grę, a zawodnicy Bostonu wykorzystywali ich niemoc w ataku. Dwie trójki dorzucił Jason Terry, a po punktach Pierce’a, Celtowie osiągnęli najwyższą: 9-punktową przewagę w meczu.

Druga połowa rozpoczęła się od dwóch celnych trójek Shumperta, a po punktach Feltona, Nowojorczycy osiągnęli przewagę, której nie oddali już do końca spotkania. Ofensywa C’s wyglądała fatalnie. W ciągu 12 minut zdobyli oni tylko 11 punktów, a gospodarze aż 32. Trzecia kwarta była kluczowa dla game 2 i właśnie w niej Bostończycy opadli z sił.

Ostatnie 12 minut było pokazem jak nie grać w koszykówkę. Obie drużyny zdobyły w tym czasie razem 25 punktów i mimo, że Celtowie zbliżyli się na 9 oczek do rywali, to nie potrafili doprowadzić do zwycięstwa.

Najwięcej punktów po stronie Bostonu zdobył Paul Pierce – 18 (8/19 z gry). Do dorobku punktowego dodał także po 6 zbiórek i asyst. Kevin Garnett miał double-double: 12 oczek i 11 zebranych piłek, a Jeff Green dołożył 10 punktów.

Po stronie Knicks 34 oczka zdobył Carmelo Anthony, 19 dorzucił Smith, a 16 Felton.

Liderzy:
PTS: Anthony– 34, Pierce – 18

REB: Martin – 11, Garnett – 11

AST: Prigioni – 5, Pierce – 6

BLK: Martin – 4, Garnett – 2