Celtics i tak wezmą udział w transferze Kevina Love’a?

Boston Celtics pogodzili się już z brakiem szans na pozyskanie Kevina Love, jednak Danny Ainge cały czas chce i tak wziąć udział w całej transakcji. Po co?

Jak poinformował Sean Deveny ze Sporting News, Celtics są jedną z wielu drużyn, które chcą uczestniczyć przy transferze 25-latka. Koniczynki przy okazji tej transakcji zapewne musiałyby oddać jeden, lub więcej ze swojej licznej kolekcji picków w drafcie, bądź któryś z wygasających po sezonie kontraktów (Marcus Thornton), jednak w zamian mogłyby otrzymać utalentowanego młodego zawodnika, lub przynajmniej solidnego zadaniowca. Na to przynajmniej szczególnie liczy generalny menedżer C’s Danny Ainge.

Kto więc mógłby trafić do Bostonu? Przeanalizujmy tę sytuację na podstawie trzech zespołów, które są najpoważniejszymi kandydatami do pozyskanie absolwenta uniwersytetu UCLA.

Cleveland Cavaliers: Najpoważniejszy kandydat w walce o Love’a, ze względu na to, że silny skrzydłowy z chęcią połączyłby siły z LeBronem James, dzięki czemu od razu mógłby wskoczyć do walki o mistrzostwo. Cavs musieliby w takim wypadku oddać Andrew Wigginsa (kilka dni temu podpisał kontrakt, wobec czego jego transfer będzie możliwy dopiero w końcówce sierpnia), Anthony’ego Benneta i pick w pierwszej rundzie draftu 2015. Kto zatem mógłby powędrować do Bostonu? Najpoważniejszym kandydatem wydaje się Tristan Thompson. Po przyjściu Love’a minuty Kanadyjczyka zostałyby mocno ograniczone, wobec czego jego rozwój także by zahamował. Z drugiej strony w Bostonie jest już na ten moment niezły tłok pod koszem, więc dla dla samego zawodnika mogłaby to nie być komfortowa sytuacja.

Chicago Bulls: Byki w razie wymiany musiałyby oddać Taja Gibsona, Jimmiego Butlera, Douga McDermotta i Mike’a Dunleavy’ego. Celtics w takim wypadku mogliby przejąć co najwyżej wygasający kontrakt tego ostatniego, co jednak nie wydaje się specjalnie zachęcające.

Golden State Warriors: Wojownicy do całej transakcji musieliby z pewnością wrzucić Klaya Thompsona i Davida Lee. Dorzucony może zostać jeszcze ktoś z dwójki Harrison Barnes – Draymond Green i to na jednego z nich mogliby ewentualnie liczyć Celtics.

Ponadto do transferu KL42 mogą zostać włączeni również inni zawodnicy Timberwolves. Najpoważniejszymi kandydatami do opuszczenia zimnej Minnesotty są J.J Barea, Gorgui Dieng i ewentualnie Nikola Pekovic. Transfer tego ostatniego byłby jednak bardzo trudny do zrealizowania.

Z całą pewnością ta gra jest jednak warta świeczki, gdyż Celtics nie oddając wiele, mogą pozyskać naprawdę solidnego gracza, który wesprze drużynę Brada Stevensa, lub zostanie użyty w kolejnej wymianie. Kombinuj Danny, kombinuj.

Leave a Comment