Bostończycy zamietli Bucks. Podpalony Tatum

Celtowie bez większych problemów rozprawili się z Kozłami, kończąc ich serię 3 zwycięstw.

Bucks (12-10) @ Celtics (21-4) | 100:111

Poprzednie 2 mecze kończyły się zwycięstwami Milwaukee 108:100 i Bostonu 96:89. Obydwie drużyny wygrywały spotkania na wyjeździe, więc wczoraj przyszedł czas na wiktorię u siebie.

C’s zaczęli od 5 punktów bez odpowiedzi. Po floaterze Irvinga, Tatum posadził swoją pierwszą trójkę w meczu i dał krótką zapowiedź tego co będzie się działo w dalszej części spotkania. Kilka minut później goście zdobyli 6 oczek wychodząc na +1 i było to ich pierwsze, a zarazem ostatnie prowadzenie w tym meczu! Po pierwszej kwarcie Bucks nie zbliżyli się już do wyniku na mniej niż 7 punktów. Brad Stevens po raz kolejny postawił na obronę wszystkich poza ‚Antkiem’. Znacie tę taktykę – niech chłopak się wystrzela, przecież nie rzuci 81 jak Kobe, a my zajmiemy się resztą. Tak też zrobili. Ławka Kozłów została zdławiona do 18 punktów przy 5/20 z gry. Zimni jak lód byli Brogdon (4/13), Maker (0/4) i Henson z S5 (0/6). Sytuację próbowali ratować Middleton i nowy nabytek – Eric Bledsoe, ale nie byli nawet blisko. Na domiar złego Tatum co chwilę utrudniał im życie sypiąc zza linii 7,24m. W pierwszej kwarcie trafił 4 trójki, w tym 2 z pięknych step-backów, a do połowy miał 16 punktów. W całym meczu zanotował 17 oczek oraz 6 zbiórek przy ponad 83% z gry i umocnił się na pozycji lidera w skuteczności rzutów 3-punktowych: 49,3% w całej NBA. Not bad for a rookie!

W drugiej połowie Celtowie jeszcze przyspieszyli i na tablicy wyników widniało +20 Goście wzięli się co prawda za odrabianie strat, ale nie byli w stanie przebić pułapu 7 punktów różnicy. Tak też zaczęła się czwarta odsłona meczu. Mogło zrobić się niebezpiecznie, ale wyniku chronił niezawodny Al Horford, który w ostatnich 12 minutach zdobył 12 ze swoich 20 oczek, a w całym spotkaniu otarł się o triple-double: 9 zbiórek, 8 asyst. W końcówce 2 daggery wbił jeszcze Kyrie. Najpierw trafił floatera, a później poprawił triplą. W całym meczu miał 32 punkty i 4 zbiórki. Było to jego szóste spotkanie +30 w tym sezonie. Aż pięciokrotnie Irving zdobywał 30 i więcej oczek grając w masce. Wniosek? Masked Kyrie > Kyrie

Kolejny mecz w nocy z środy na czwartek o 1:30. Do Bostonu przyjadą Mavs i będzie to ostatnie spotkanie z serii 5 domowych. Potem gramy 3 razy na wyjeździe ze Spurs, Pistons i Bulls.