Boston wybierze z 9. numerem?

Celtowie mają mnóstwo atutów (picków), żeby wspiąć się na wyższe miejsce w tegorocznym drafcie.

Ostatnio głos w tej sprawie zabrał nawet Austin Ainge, który w Bostonie pełni funkcję dyrektora działu kadr zawodników:

Syn Danny’ego Ainge’a mówił o tym, że Celtowie nie mają interesu w zapchaniu składu czterema kolejnymi debiutantami i w miarę możliwości spróbują wytransferować część lub wszystkie picki za kogoś wartościowego. Aktualnie najbardziej prawdopodobna wydaje się wymiana z Charlotte Hornets, którzy mieliby oddać wybór nr 9 za nr 16 i weterana. Via Chad Ford:

„Według mnie [Celtowie] chcą wybrać Cauley-Steina jeśli będzie dostępny do dziewiątego numeru lub kogoś z dwójki Hezonja-Winslow na skrzydło.”

„Hornets z kolei chcą wyciągnąć Kelly’ego Oubre albo R.J. Huntera i będą sprawdzać wszystkie opcje tak, aby pozyskać również jakiegoś wartościowego weterana za swój dziewiąty pick. Kto mógłby wziąć udział w takiej wymianie? Boston. Celtowie już od jakiegoś czasu badają możliwości wyboru z wyższym numerem i będą szczególnie zadowoleni jeśli Willie Cauley-Stein nadal będzie w zasięgu.”

Taki transfer byłby bardzo korzystny dla obydwóch stron. Celtics pozyskaliby upragnionego obrońcę pod kosz, a Hornets strzelca, na którego nie chcą zmarnować picku nr 9 oraz weterana, który wzmocni drużynę. Nie od dzisiaj wiadomo jak duże jest zainteresowanie sztabu Celtów 21-latkiem, który dotąd reprezentował Kentucky Wildcats w NCAA. Marzeniem chyba każdego kibica Bostonu byłoby wciśnięcie Szerszeniom Geralda Wallace’a w paczce z pickiem, ale szanse na taki scenariusz są znikome.

Inne plusy z wybierania w top 10 draftu? Celtowie mogliby wyciągnąć również takich prospektów jak: Devin Booker (strzelec), Myles Turner (dobry obrońca podkoszowy) czy Stanley Johnson (wszechstronny SF).