Boston liczy na Rajona Rondo

BOSTON – Jedna z pozycji, na których Celtowie mają przewagę nad innymi zespołami NBA to rozgrywający. Wszystko dzięki obecności Rajona Rondo.

Rondo był jednym z najsilniejszych punktów Bostonu przez ostatnie 3 lata. Poziom jego gry doprowadził go do trzech występów w All-Star, a sam Rajon uważany jest za jednego z najlepszych rozgrywających na świecie. Jest także kandydatem Bostonu do MVP w kolejnym sezonie.

Często mówi się, że rozgrywający  to „trener na boisku”. Sprawdza się to w przypadku Rajona, którego określa się w NBA mianem generała (floor general). Rondo i Doc Rivers są bardzo ze sobą związani. Przez ostatnie 6 sezonów razem ustalali założenia taktyczne zespołu i teraz bardzo podobnie postrzegają sytuację na boisku. Rivers powiedział nawet niedawno, że Rondo to najlepszy rozgrywający z jakim miał do czynienia, a pracował z wieloma.

Na sukces Rondo składa się między innymi jego wizja gry, kreatywność i czyste umiejętności, ale najważniejsze wydaje się być jego koszykarskie IQ. W większości przypadków podejmuje on najlepsze z możliwych decyzji, kreując swoich kolegów z drużyny i w rezultacie był w zeszłym sezonie najlepszy pod względem asyst (11,7) w NBA. Żaden rozgrywający w lidze nie potrafi tak sterować ofensywą jak Rajon Rondo. Żaden też nie był tak blisko żeby mu zagrozić w byciu najlepszym asystującym. Wyprzedził on drugiego Steve’a Nasha o całą asystę na grę, co nie zdarzyło się od sezonu 2006-07, kiedy to Nash wyprzedzał Derona Williamsa o 2,3 asysty na grę.

Rondo nie jest kontuzyjnym graczem, opuszcza średnio 6,5 gry na sezon od kiedy został Celtem w 2006 roku. Ta liczba jest bardzo niska w porównaniu do intensywności jaką Rajon wkłada w każde spotkanie.

Są jednak takie momenty kiedy nie jest dostępny. Nie może przecież grać 48 minut przez 82 gry w sezonie, a potem jeszcze w Playoffs. Celtowie potrzebują zapasowego rozgrywającego i mają kilka opcji w kolejnym sezonie.

Nie ma co prawda w składzie Celtów drugiego typowego rozgrywającego i na początku sezonu obowiązki drugiego PG spadną zapewne na Jasona Terry’ego, ale Doca Riversa to nie martwi. W styczniu do rotacji wróci Avery Bradley, a Danny Ainge z pewnością poszuka wartościowego rozgrywającego, który wypełni kilka minut nieobecności Rondo na parkiecie.  Jet miał średnio 5,6 asysty na grę przez pierwsze 6 sezonów w lidze i jest zdolny grać na PG kiedy Courtney Lee będzie grał jako rzucający obrońca.

Nie zapominajmy jednak, iż Terry został ściągnięty do Bostonu żeby wychodzić jako snajper z ławki i zapewne będzie to robił przez większość czasu na parkiecie. Jednakże od czasu do czasu będzie musiał wziąć na siebie ciężar rozgrywania.

Celtowie rzadko kiedy mieli klasycznego PG, który mógł zastępować Rondo od sezonu 2007-08. Wiadomo, że będzie on grał średnio około 37 minut w meczu co oznacza, iż Bostończycy muszą znaleźć zastępstwo tylko na 11 minut w grze. W tym roku może go zastępować Jet albo Bradley (kiedy wyzdrowieje).  Z ich pomocą Celtics będą mieli bardzo silną przewagę na pozycji PG.

Longer
BCeltics.pl
20.09.2012