Boston drugą siłą NBA

W najnowszym zestawieniu NBA Power Ranking Celtowie zajmują wysokie, drugie miejsce.

To najlepszy wynik od czasu kontuzji Gordona Haywarda, po której w niektórych PR C’s wypadali nawet poza dziesiątkę i skok o 6 pozycji w porównaniu do poprzedniego tygodnia!

Widać 9 zwycięstw z rzędu przekonało niedowiarków, którzy od razu spisywali podopiecznych Brada Stevensa na straty. Boston legitymuje się obecnie najlepszym bilansem w lidze (9-2) i najlepszym bilansem przeciwko drużynom, które mają powyżej 50% zwycięstw. Jest też pierwszą drużyną w historii, która wygrała 8 spotkań z rzędu po pierwszych dwóch porażkach (już 9).

Kluczem do sukcesu Celtics jest przede wszystkim genialna obrona. Rating defensywny na poziomie 95,9 to najlepszy wynik w lidze przed Thunder (97,6), Grizzlies (99,6), Trail Blazers (99,9) i Magic (100,9). C’s wstrzymują rywali na 42,9% z gry (4. miejsce) oraz 32,6% z trójki (5. miejsce ex aequo z Lakers).

Danny’emu Ainge’owi i Bradowi Stevensowi udało się w końcu skompletować skład, który zmywa niemoc zbiórkową z poprzednich sezonów. Ze średnią na poziomie 47,5 zebranej piłki na mecz, Celtowie zajmują 5. miejsce w NBA i ex aequo 4. jeśli chodzi o najmniejszą liczbę strat na grę – 14,6 (razem z Clippers, Raptors, Spurs oraz Pacers). To wszystko przy zespole składającym się aż z 7 debiutantów, którzy w innym zespole powinni nabijać licznik straconych piłek.

Co do wygrywania spotkań, C’s średnio w meczu tracą 94,5, a rzucają 103,5 punktów, czyli przeciętnie zwyciężają z rywalami różnicą aż 9 oczek. Lepsi są tylko obrońcy tytułu – GSW (10,1).

Pomimo tylu niedoświadczonych graczy, Brad Stevens stworzył niemalże kompletną drużynę, składającą się z lidera (Irving) i jego pomocnika (Horford), dwóch młodzików w roli wsparcia (Brown, Tatum), 6th mana (Smart) oraz masy zadaniowców (Baynes, Morris, Rozier, Theis, Ojeleye, Larkin).

Aż chce się oglądać ten zespół, w którym każdy dokładnie wie co ma robić!