Bass i Prince w kolejce do wymiany

cstradedeadline

Jutro rozpocznie się ostatni tydzień okna transferowego.

Kolejni reprezentanci Bostonu mogą w tym czasie zmienić barwy klubowe. Wśród tych, którzy mają największe szanse wyróżnia się niezmiennie Brandona Bassa i Tayshauna Prince’a. Większe transfery są mało prawdopodobne, ale nigdy nie wiadomo co się stanie, kiedy to Danny Ainge pociąga za sznurki.

Duże zainteresowanie wśród drużyn kandydujących do tytułu mistrza NBA budzi Prince. Jego kontrakt opiewa na 7 milionów dolarów i kończy się po obecnym sezonie. 35-letni weteran był zawodnikiem mistrzowskiego składu Detroit Pistons z 2004 roku, a przez kilka ostatnich spotkań w barwach Bostonu udowodnił, że nadal potrafi grać na przyzwoitym poziomie. To wszystko sprawia, że wiele ekip szukających wzmocnień przed tegorocznymi playoffami chce go pozyskać. Ceną najprawdopodobniej będzie pick z drugiej rundy draftu + inne schodzące kontrakty i/lub kolejne trade exception. Jeśli nikt nie zgłosi się po Prince’a, Celtowie są skłonni wykupić jego kontrakt.

Toczą się także rozmowy o przyszłości Brandona Bassa, ale dotąd nikt nie wyszedł z poważną ofertą. W jego przypadku kluby martwią się o to czy nie zacznie grać tak słabo jak przed przejściem do Celtów w grudniu 2011 roku. W Bostonie BBass rozgrywał swoje najlepsze lata w karierze, ale przedtem radził sobie bardzo słabo. O ile zainteresowanie jego usługami przed obecnymi rozgrywkami było dość wysokie, to teraz trudno przewidzieć czy Brandon znajdzie dla siebie nowe miejsce jeszcze przed końcem sezonu, pomimo tego, że ostatnimi czasy Brad Stevens regularnie wystawia go w pierwszej piątce.

Wydawałoby się, że kolejnym zawodnikiem Bostonu do wymiany, ze względu na swoje snajperskie umiejętności z ławki, może być Marcus Thornton, ale nikt ostatnio o niego nie pytał. 27-latek jest również w ostatnim roku swojego wysokiego, prawie 9-milionowego kontraktu.

Kto zostanie, a kogo wymieni Danny Ainge? Głosujcie w naszej najnowszej sondzie!

[poll id=”21″]

Leave a Comment