5 kroków do zwycięstwa z Knicks: Game 6

Prawdę powiedziawszy bardziej boję się o losy tego spotkania niż możliwego Game 7. Dwie porażki z rzędu Knicks na pewno są dla nich jeszcze większą motywacją, a jak widać od tego co w głowach zależy to co na parkiecie. W Nowym Jorku na dodatek może zabraknąć Steve’a Novaka, który boryka się ze skurczami pleców. Knicks nie mogą także zapomnieć o tym, że gości wita – bostońska świta, czyli prawdopodobnie najlepsi kibice w NBA.

 

Oto 5 kroków, które mogą się przyczynić do zwycięstwa przeciwko Knicks:

 

1. Psychika

Bostończycy mieli w ostatnim spotkaniu wyjść na boisko jako zwycięzcy. Zapłon im trochę zaszwankował, ale w ostatecznym rozrachunku wyszło tak jak miało. Liczę na powtórkę z rozrywki.

 

2. Zbiórki

Jeśli myślicie, że właśnie napiszę o Shavliku Randolphie to w sumie macie rację. Jednak tym razem skupmy się na Kevinie Garnecie. KG notuje w serii z Nowym Jorkiem kolejno 9,11,17,17,18 zbiórek, co daje 14,4 zbiórki na mecz. W Bostonie nie było przez ponad 26 lat (patrz: Robert Parish ’86) zawodnika, który by zebrał w trzech kolejnych meczach (nie tylko fazy playoffs) 17 lub więcej zbiórek. Dzisiaj występ 20 punktów, 20 zbiórek? Czemu nie?

 

3. T-Will

Daje dobre minuty, ma świeżą głowę, a do tego jego gra ‚coast to coast’ w kontrze powoduje zapuszczanie korzeni przez graczy Knicks. Przy małym wykorzystaniu ławki przez Doca myślę, że warto by było pomyśleć nad przyznaniem mu większego udziału w dzisiejszym zwycięstwie.

 

4. Zatankowany samolot

To nie jest moje określenie, ale bardzo mi się podoba. Jason Terry pokazał, że jednak prawie cały regular season to wypadek przy pracy i jeżeli przychodzi co do czego możemy na nim polegać. Let him fly.

 

5. Wyfaulować wysokich graczy

W ostatnim meczu Kevin Garnett świetnie się spisał w tym aspekcie wymuszając sporo fauli. Powodowały one ograniczenie minut u Kenyona Martina (13 minut, 5 fauli) czy Tysona Chandlera (33 minuty, 4 faule), tym samym dały nam grać bardziej agresywnie i z mniejszą presją, co pozwoliło stosunkowo łatwo dowieźć zwycięstwo do końca.

 

Początek spotkania o 1:00 w TD Garden. It’s win or go home part 3!