5 kroków do zwycięstwa z Knicks: Game 3

0-2. Jest teraz.

1-2. Czemu nie?

 

Oto 5 kroków, które mogą się przyczynić do zwycięstwa przeciwko Knicks:

 

1. Więcej ławki

Eksploatacja pierwszej piątki -> zmęczenie -> słabsza gra wraz z upływem minut, więcej strat -> przegrana. Wydaje się to dość proste. Warto również przypomnieć, że na naszej ławce siedzi: jeden z najlepszych strzelców NBA, który ewidentnie ma sobie i nam coś do udowodnienia, maszynka do zbiórek i łatwych punktów spod kosza, nieomylny Krzyś, nieprzewidywalny boiskowy dzikus, solidny zawodnik ze świeżą głową, Serge Ibaka prosto z D-League, nasz drugi defensywny pitbull i… DJ White.

 

2. II połowa tak samo dobra jak pierwsza

Gdyby mecz trwał 24 minuty to trofeum Larrego O’Brien’a mielibyśmy w kieszeni. A tak pozostaje nam śmiać się przez łzy z takich oto memów:

pp 20pkt second half

 

3. Ofensywa

Patrząc czysto statystycznie na naszą skuteczność:

Game 1: 41,5% z gry, 25% za 3

Game 2: 37,1% z gry, 26,3% za 3

God, why?

 

4. Więcej Garnetta

Jak na filar zespołu kolejno 8 i 12 punktów to mało, za mało. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że sędziowie w game 2 dość szybko się za niego ‚zabrali’.

 

5. Clutch Pierce/Green

Close win. Mój prognostyk na dzisiejsze spotkanie. Tych dwóch panów powinno dać swoje najlepsze minuty właśnie pod koniec meczu i przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. W złych czasach, w których nie dałbym decydować o losach meczu Jasonowi Terry’emu, to właśnie na Greena i Pierce’a powinniśmy najbardziej liczyć.

20130211-160442

 

Never give up… Początek spotkania o 2:00 polskiego czasu.