5 kroków do zwycięstwa z Cavs (4)

Dziś wieczorem czwarty mecz serii Cavaliers – Celtics.

Cavs prowadzą 3-0 po ostatnim zwycięstwie w TD Garden, więc Celtowie będą dziś szczególnie zmotywowani. Czu uda się uniknąć „sweepa”?

Oto 5 kroków, które mogą zapobiec zmieceniu przez Cleveland.

1. Zadać pierwszy cios

Celtowie tylko raz wygrali pierwszą kwartę w tej serii – w drugim meczu (26:25). Jeśli ma się obyć bez gonitwy to pierwsza połowa powinna wyglądać co najmniej tak dobrze jak wtedy.

2. Zbiórki

Zbiórki są największą bolączką Bostonu. Co prawda w meczu nr 3, Celtics i Cavs mieli po 45 , ale w końcówce to Tristan Thompson umożliwiał swoim kolegom punkty drugiej szansy. Pomimo szybkości gry w czwartej kwarcie, C’s nie mogą zapomnieć o zastawianiu pod koszem. Inaczej już dzisiaj zakończymy playoffy.

3. Wykorzystywać Sullingera

Sully wraca do poziomu gry sprzed kontuzji i jest zdecydowanie najlepiej grającym na tablicach zawodnikiem Bostonu. Zbiera 27,3% piłek pod własnym koszem, rozciąga obronę i nawet trafia rzuty 3-punktowe. Ostatnio miał 10 punktów (4/6 z gry) i 8 zbiórek w zaledwie 16 minut gry.

4. Równa gra przez całe spotkanie

Run za runem. Tak w skrócie można podsumować rywalizację Bostonu z Cleveland. Serie punktowe sprawiają, że mecz jest bardziej emocjonujący, ale to Cavs potrafią zachować zimną krew i uszczelnić obronę w najważniejszych momentach.

5. Nie zdejmować Thomasa w kluczowych momentach

Czwarta kwarta to czas Isaiah Thomasa. Nawet jeśli wcześniej nie idzie mu dobrze, to w końcówce jest najpewniejszą opcją w ataku. Pozostawienie go na boisku mogło przechylić szalę zwycięstwa na stronę Celtów w ostatnim meczu.Warto zaryzykować, żeby to on oddawał najważniejsze rzuty, a nie Avery Bradley, który w tegorocznych playoffach trafia ze skutecznością 30% z gry i 20% za 3 punkty w czwartych kwartach.

Początek meczu nr 4 już o 19:00 w TD Garden.