5 kroków do zwycięstwa z Bucks

5krk

Po wtorkowej porażce w Toronto pora na pierwszy mecz Celtów w ogródku. Bucks w zeszłym sezonie byli ostatnią drużyną z konferencji wschodniej, która (z bilansem 38-44) awansowała do fazy playoff. Mimo sporych zmian w klubie z Milwaukee mecz na pewno nie będzie z gatunku tych łatwych do wygrania.

 

Oto 5 kroków, które mogą się przyczynić do zwycięstwa przeciwko Milwaukee Bucks:

 

1. Dać Pressey’owi grać.

Phil zagrał całkiem solidnie w przedsezonowych meczach i co najmniej dziwną decyzją był brak minut dla tego zawodnika w meczu z Raptors. Jakby nie patrzeć na ławce z jego obecności pożytku nie będzie.

2. Dwa słowa: Jeff Green.

Nasz „Iron Man” w przegranym niestety meczu otwarcia sezonu zdobył 25 punktów dla Celtics, co stanowiło najwyższy wynik w drużynie i w spotkaniu. Ten sam, bądź lepszy Jeff niż ten z Toronto będzie sporym, jeśli nie milowym krokiem do zwycięstwa.

3. Wykrzesać potencjał Olynyka.

4 punkty na 40% skuteczności przeciwko Raptors? Not bad. Olynyk mógł być lekko poddenerwowany faktem swojego debiutu i stąd mogliśmy oglądać nie taki występ jak on sam mógłby sobie wymarzyć.

4. Oddajmy Wallace’owi co Wallace’owe.

Przedwczoraj G-Force zagrał świetny mecz w defensywie, lecz dostał tylko 1 okazję do rzutu. Przez cały okres swojej kariery znany był jako przyzwoity strzelec. Let him shoot.

5. Zagrać równo przez 48 minut.

Jeśli w środowym spotkaniu Celtics zagraliby cokolwiek w drugiej kwarcie to spotkanie najprawdopodobniej byłoby wygrane. Niestety przegrana druga odsłona aż siedemnastoma punktami mocno zaważyła na końcowym wyniku spotkania.

 

Początek spotkania o 0:30.

Leave a Comment